Kryzys w ochronie zdrowia osiąga punkt krytyczny
Sytuacja finansowa lokalnych placówek medycznych w Polsce stała się dramatyczna. 19 października 2026 roku podczas Ogólnopolskiego Szczytu Szpitali Powiatowych w Warszawie dyrektorzy i samorządowcy jasno postawili sprawę: dalsze funkcjonowanie wielu lecznic jest na skraju wytrzymałości. Głos w imieniu zarządzających zabrał m.in. Waldemar Malinowski, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych (OZPSP).
– Nasza sytuacja finansowa dochodzi do granicy – ostrzegał bez ogródek Malinowski, wskazując na lawinowo rosnące koszty i sztywne ramy narzucane przez centralę.
Rząd musi wziąć odpowiedzialność
Przedstawiciele powiatów podkreślają, że nie zamierzają dłużej ponosić konsekwencji decyzji podejmowanych w Warszawie. W przyjętym na szczycie stanowisku domagają się od rządu, parlamentu oraz Narodowego Funduszu Zdrowia natychmiastowych zmian. Chodzi przede wszystkim o uregulowanie kwestii finansowania ustawowych podwyżek wynagrodzeń.
- Zajęcia komornicze rachunków bankowych szpitali.
- Odmowy udzielania kredytów przez banki.
- Wyceny procedur medycznych niższe niż koszty zatrudnienia personelu.
Wiele placówek ma też ogromny żal do sposobu rozliczania środków przez NFZ, którego terminy płatności – zdaniem szefów szpitali – odbiegają od jakichkolwiek standardów rynkowych.
Co na to Ministerstwo Zdrowia?
Resort reprezentowany na spotkaniu przez wiceministra Tomasza Maciejewskiego zapewnił, że żaden szpital powiatowy nie zostanie zamknięty. Władze zapowiadają transformację, rozwój opieki jednodniowej oraz tworzenie powiatowych centrów zdrowia. Samorządowcy pozostają jednak sceptyczni. Oczekują nie obietnic, lecz konkretnych pieniędzy i systemowej korekty przepisów, które dają szansę na przetrwanie polskiej medycyny samorządowej.
Źródło: www.rynekzdrowia.pl

KOMENTARZE