Długie oczekiwanie na powrót do Kontynentu
Dla fanów elektronicznej rozrywki to jedna z najważniejszych wiadomości ostatnich miesięcy. 24 sierpnia 2026 roku przyniósł przełomowe wieści prosto z obozu CD Projekt RED. Twórcy kultowej serii o zabójcach potworów oficjalnie odnieśli się do harmonogramu prac nad czwartą odsłoną cyklu, zwaną roboczo projektem Polaris. Zamiast krążyć wokół ogólników, współprezes studio, Michał Nowakowski, wskazał konkretny horyzont czasowy, rozwiewając dotychczasowe domysły analityków giełdowych.
Przez długi czas spekulowano, czy polski deweloper zdoła dostarczyć produkcję jeszcze pod koniec 2027 roku. Okazuje się jednak, że fani muszą uzbroić się w znacznie większą cierpliwość. Oficjalne okienko wydawnicze celuje w 2028 rok.
Nowa era i nowa bohaterka
Przypomnijmy, że zapowiedziany spektakularnie podczas gali The Game Awards 2024 projekt otwiera zupełnie nowy rozdział w historii studia. Wiedźmin 4 nie będzie bezpośrednią kontynuacją przygód Geralta z Rivii, lecz pierwszym krokiem w stronę zupełnie nowej trylogii. W roli głównej protagonistki wystąpi tym razem Ciri, co diametralnie zmienia dynamikę opowiadanej historii oraz możliwości mechaniczne płynące z jej unikalnych zdolności.
Za warstwę wizualną i technologiczną odpowiada silnik Unreal Engine 5, na którego moc mocno liczą twórcy. Nad całością czuwa sztab liczący ponad 500 deweloperów, co czyni przedsięwzięcie jednym z największych w historii polskiego gamedevu.
Lekcja wyciągnięta z przeszłości
Dlaczego tak późno? W kuluarach branżowych panuje powszechna opinia, że CD Projekt RED tym razem dmucha na zimne. Bolesna lekcja związana z debiutem Cyberpunka 2077 sprawiła, że zarząd nie chce powtórzyć błędów pośpiechu. Hasło „dajmy drużynie ugotować” staje się powoli znakiem rozpoznawczym nowej polityki wydawniczej.
Zanim jednak na dobre rozpocznie się szał na czwartego Wiedźmina, gracze otrzymają m.in. trzeci dodatek do trójki zatytułowany Pieśni Przeszłości, który ma pojawić się na rynku w 2027 roku i posłużyć jako pomost między generacjami gier. Czy rok 2028 okaże się szczęśliwy dla polskich twórców? Czas pokaże, ale presja oczekiwań już teraz rośnie z miesiąca na miesiąc.
Źródło: Gry w INTERIA.PL

KOMENTARZE