Głęboki kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego wkracza w kolejną fazę, grożąc instytucji całkowitym paraliżem finansowym. Zaplanowane na 3 listopada Zgromadzenie Ogólne sędziów TK stanęło pod dużym znakiem zapytania przez doniesienia o planowanym bojkocie. Bez obecności sędziów wyłonionych w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości instytucja może nie zebrać wymaganego kworum do przyjęcia kluczowych dokumentów.
Walka o budżet i widmo braku środków
Stawką najbliższych posiedzeń jest przyszłoroczny plan finansowy instytucji. Przepisy jasno wskazują, że bez formalnie przyjętej uchwały przez Zgromadzenie Ogólne, rządowe ministerstwo finansów nie uwzględni wydatków i dochodów Trybunału w ostatecznej ustawie budżetowej.
Eksperci wskazują, że brak uchwały oznacza dla sądu konstytucyjnego realne kłopoty z bieżącym funkcjonowaniem, pensjami oraz pokryciem podstawowych kosztów operacyjnych. Dotychczasowe próby zwołania posiedzeń kończyły się fiaskiem ze względu na napięcia personalne, spory o legalność składów oraz wzajemne oskarżenia obu stron politycznego konfliktu.
Bojkot jako element szerszej eskalacji
Sytuacja w TK zaostrzyła się po ostatnich wydarzeniach i decyzjach dotyczących kierownictwa instytucji, w tym m.in. o czasowym zawieszeniu prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego, co spotkało się z gwałtownym sprzeciwem części środowiska prawniczego i polityków opozycji. Sędziowie dawnej większości, solidaryzując się z dotychczasowym kierownictwem, dają do zrozumienia, że nie zamierzają ułatwić przejęcia kontroli nad procedurami budżetowymi.
- Wymagane kworum: Do podjęcia wiążących uchwał przez Zgromadzenie Ogólne niezbędna jest odpowiednia frekwencja.
- Postawa sędziów: Nieoficjalne relacje wskazują na bojkot posiedzenia zwołanego na początek listopada.
- Skutki prawne: Brak budżetu na kolejny rok paraliżuje administracyjną stronę działania sądu.
Tymczasem napięcie na linii rząd – Trybunał Konstytucyjny przyciąga uwagę najwyższych władz w państwie, a kolejne ugrupowania parlamentarne prowadzą pilne konsultacje, próbując znaleźć wyjście z bezprecedensowego impasu prawnego i finansowego.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE