Polityczne trzęsienie ziemi w Niemczech. AfD górą na północy, Lewica przejmuje Berlin

Strona głównaPolityka

Polityczne trzęsienie ziemi w Niemczech. AfD górą na północy, Lewica przejmuje Berlin

Zaskakująca przeszłość polityka AfD. Dwie dekady temu dzielił szatnię z Robertem Lewandowskim
Polityczne trzęsienie ziemi w Niemczech. AfD mierzy wysoko po wyborach w Saksonii-Anhalcie
Koszmar w Berlinie. Posada Friedricha Merza wisi na włosku po historycznej klęsce CDU

Niedziela, 20 września 2026 roku, zapisała się jako kolejna burzliwa data na niemieckiej scenie politycznej.

Opublikowane tuż po zamknięciu lokali wyborczych wstępne wyniki exit poll z Berlina oraz Meklemburgii-Pomorza Przedniego potwierdzają głębokie podziały w kraju i bolesne tąpnięcie w obozie rządzącym.

Zgodnie z szacunkami instytutów badawczych, na północnym wschodzie Niemiec triumfuje prawicowo-populistyczna **AfD**, która zgarnęła **około 37–38% głosów**, wyprzedzając o włos rządzącą tam partię **SPD** (ok. 35,5%). Zupełnie inny krajobraz polityczny nakreśliła stolica. W Berlinie bezapelacyjne zwycięstwo odnotowała **Lewica (Die Linke)**, zbierając **24,5–26% poparcia** i pozostawiając w tyle chadecką CDU.

Katastrofa chadeków i ból głowy Friedricha Merza

Wyniki te to potężny cios dla unijnej koalicji, a przede wszystkim dla kanclerza **Friedricha Merza**. W Meklemburgii-Pomorzu Przednim chadecka CDU otrzeć się miała zaledwie o próg wyborczy, zdobywając **ok. 5–5,5%**. Sam szef niemieckiego rządu nie owijał w bawełnę. Wprost nazwał ten rezultat **„katastrofą”**.

To już kolejne bolesne zderzenie z rzeczywistością dla obozu władzy po niedawnym, wręcz historycznym sukcesie skrajnej prawicy w Saksonii-Anhalcie, gdzie AfD pobiła rekordy popularności. Choć liderzy Alternatywy dla Niemiec ogłaszają się nową „partią ludową” i zapowiadają brak jakichkolwiek „kordonów sanitarnych”, tradycyjne ugrupowania wciąż wykluczają z nimi współpracę koalicyjną.

Berlin wybiera zwrot w lewo

Zupełnie inne nastroje panują w stolicy. Berliński elektorat zdecydował się postawić na Lewicę. Kluczową postacią tego sukcesu wyrasta sięgająca po fotel burmistrza stolicy **Elif Erlap**, która w emocjonalnym wystąpieniu ogłosiła, że „miłość i sprawiedliwość zwyciężyły nad nienawiścią”.

Mimo wysokiej frekwencji – wynoszącej **75% w Berlinie** oraz blisko **80% w Meklemburgii** – jedno jest pewne: niemiecki system polityczny trzeszczy w szwach, a wyborcy na wschodzie kraju domagają się drastycznych zmian.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: