Skandaliczne rady wicepremiera Włoch. Stwierdził, że atrakcyjna kobieta na pewno zdradzi

Strona głównaPolityka

Skandaliczne rady wicepremiera Włoch. Stwierdził, że atrakcyjna kobieta na pewno zdradzi

Rzym nie odpuszcza Madrytowi. Włochy przedłużają kontrole na granicy z Hiszpanią
Tragiczny finał urlopu nad jeziorem Garda. Nie żyje 38-letni Polak
Inwazja wózków golfowych w Rzymie. Mieszkańcy mówią dość turystycznemu hitowi

Włoska scena polityczna w ogniu krytyki

We wrześniu 2026 roku włoska opinia publiczna stała się świadkiem kolejnej burzliwej debaty na temat standardów i mentalności tamtejszych polityków. Głównym bohaterem skandalu został wicepremier oraz minister spraw zagranicznych Włoch, a zarazem lider ugrupowania Forza Italia, Antonio Tajani. Podczas spotkania z sympatykami partii w miejscowości Formello koło Rzymu polityk postanowił podzielić się z publicznością swoimi „ojcowskimi” przemyśleniami na temat tego, jakiej żony należy szukać dla syna. Jego słowa błyskawicznie obiegły media społecznościowe i wywołały falę oburzenia.

Co dokładnie powiedział wicepremier Tajani?

Wypowiedź szefa włoskiej dyplomacji opierała się na surowym kontraście między dwoma typami domniemanych kandydatek na żonę. Tajani bez ogródek stwierdził, że chociaż atrakcyjny wygląd bywa pociągający, niesie za sobą ogromne ryzyko.

– Pięknie jest poślubić atrakcyjną dziewczynę. Ale jaki ona ma charakter? Czy miała wielu narzeczonych, rzuciła jakiegoś, przyprawiła komuś rogi? – pytał retorycznie ze sceny zgromadzonych zwolenników. W jego opinii wybór powinien padać na zupełnie inny typ kobiety. – I jest druga dziewczyna, może mniej atrakcyjna, ale bardziej godna zaufania, poważniejsza. Taka będzie dobrą matką, zachowa wierność miłości, którą potwierdziła, zawierając małżeństwo. A zatem ja mojemu synowi mówię: wybierz tę drugą.

Poltyk posunął się nawet dalej, wprost powiązując wygląd i ubiór z moralnością. Stwierdził bez żenady, że „ta, która wydaje ci się atrakcyjna, potem cię zdradzi”, dodając przy tym, że skromniejsza kandydatka na żonę nosi zazwyczaj… „dłuższe spódnice” i gwarantuje domową stabilność.

Opozycja nie pozostawia suchej nitki

Reakcja centrolewicowej opozycji była natychmiastowa i niezwykle ostra. Działacki oraz politycy wprost zarzucili wicepremierowi powielanie skrajnych stereotypów i cofnięcie się mentalnie o kilkadziesiąt lat.

  • Raffaella Paita, szefowa klubu partii Italia Viva w Senacie, skwitowała wystąpienie słowami: „Według naszego ministra spraw zagranicznych jeśli jesteś ładna, jesteś niewierna, a jeśli nie jesteś – masz gwarantować wierność. To godne najgorszego patriarchatu”.
  • Głos zabrał również były premier Matteo Renzi, który ironicznie zauważył, że wypowiedzi Tajaniego dają obraz kobiet rodem z XIX wieku, podczas gdy szef dyplomacji powinien skupiać się na realnych problemach międzynarodowych, a nie na ocenie długości spódnic włoskich dziewcząt.

Wypowiedź ta po raz kolejny obnażyła przepaść w debatach o roli kobiet we współczesnym społeczeństwie, pokazując, że tradycjonalizm w retoryce europejskich polityków potrafi przybrać wyjątkowo archaiczną formę.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: