Przełom w Wojsku Polskim. „Zielona lista” pozwoli żołnierzom na legalny zakup własnego sprzętu

Strona głównaPolityka

Przełom w Wojsku Polskim. „Zielona lista” pozwoli żołnierzom na legalny zakup własnego sprzętu

Produkcja rakiet Patriot na Ukrainie pod lupą Waszyngtonu. Marco Rubio stawia sprawy jasno
Kolejne trzęsienie ziemi w Pentagonie. Sekretarz armii USA planuje odejść po konfliktach z Hegsethem
Rekordowy kontrakt w Mesko. Tysiące rakiet Piorun wzmocni armie Polski i NATO

Koniec z szarą strefą w armii. Nadchodzi „zielona lista”

Wrześniowy Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego (MSPO) w Kielcach przyniósł długo wyczekiwane przez wojskowych informacje. Ministerstwo Obrony Narodowej oficjalnie ogłosiło wprowadzenie mechanizmu nazwanego „zieloną listą”. To fundamentalna zmiana w podejściu do wyposażenia indywidualnego żołnierzy, która ma wejść w życie 8 października 2026 roku, dokładnie 30 dni po ogłoszeniu decyzji nr 173 szefa MON. Do tej pory polscy żołnierze formalnie nie mogli korzystać podczas służby z ekwipunku kupionego na własną rękę. Każda próba ulepszenia oporządzenia prywatnymi elementami ocierała się o szarą strefę regulaminową. Teraz to się zmienia.

Jak działa nowe rozwiązanie?

Resort obrony stoi na stanowisku, że każdy żołnierz w momencie rozpoczęcia służby nadal otrzymuje pełny, standardowy komplet wyposażenia oraz środki finansowe na jego bieżące utrzymanie i uzupełnianie. Realia współczesnego pola walki oraz osobiste preferencje operatorów pokazują jednak, że standard rzadko kiedy satysfakcjonuje wszystkich w stu procentach. Wiceszef MON Cezary Tomczyk podkreślił podczas kieleckich targów, że rozwiązanie to czerpie ze sprawdzonych wzorców zachodnich – m.in. z armii amerykańskiej i francuskiej. „Zielona lista” ma dać wojskowym realny wpływ na to, czym walczą i w czym pełnią służbę.

Za przygotowanie i wdrożenie mechanizmu odpowiada zespół pod wodzą pełnomocnika ministra obrony ds. warunków służby wojskowej, byłego operatora GROM-u **Pawła „Navala” Mateńczuka**. Jak zaznaczają twórcy reformy, proces dopuszczania sprzętu ma być przejrzysty, a producenci z rynku cywilnego zyskają otwartą ścieżkę zgłaszania swoich wyrobów.

Kto zadecyduje o tym, co trafia w ręce żołnierzy?

Weryfikacja zgłoszonych produktów nie będzie pozostawiona urzędnikom. O tym, czy dany model butów, elementów umundurowania polowego, odzieży specjalistycznej czy sportowej znajdzie się w oficjalnym katalogu, zadecydują specjalne zespoły problemowe powołane w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego. Co kluczowe, w ich skład wchodzą sami żołnierze. To użytkownicy na bazie testów praktycznych ocenią, czy dany produkt spełnia wyśrubowane normy operacyjne.

Skala inwestycji w wyposażenie indywidualne w ostatnich latach drastycznie wzrosła. Dla przykładu, podczas gdy w 2023 roku Wojsko Polskie dysponowało zaledwie około 80 tysiącami nowoczesnych hełmów kompozytowych, pod koniec 2026 roku liczba ta ma osiągnąć poziom aż 350 tysięcy sztuk. „Zielona lista” ma być naturalnym dopełnieniem tego procesu – elementem szerokiej operacji określanej mianem „Szpej”, mającej na celu ostateczne zerwanie z archaicznymi niedoborami. Nowoczesne nowinki techniczne mają trafiać do żołnierzy znacznie szybciej niż dotychczasowe, ociężałe procedury przetargowe.

Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: