Nagły zwrot akcji w fundacji Marka Polska. Zniknął kluczowy wpis o likwidacji

Strona głównaPolityka

Nagły zwrot akcji w fundacji Marka Polska. Zniknął kluczowy wpis o likwidacji

Afera o raport z AI pogrążyła pełnomocniczkę rządu. Barbara Mróz-Gorgoń podała się do dymisji
Sztuczna inteligencja zatopiła rządową karierę. Dymisja po skandalu z raportem
Afera wokół „Polaków Portret Własny”. Prokuratura i CBA wkraczają do akcji po skandalu z raportem AI

Chaos komunikacyjny w Fundacji Marka Polska

W poniedziałek opinion-twórczy internet żył niesamowitą wolta wokół Fundacji Marka Polska Think Tank. Jeszcze przed południem na oficjalnej stronie organizacji pojawił się komunikat, który mroził krew w żyłach zwolenników i krytyków: zarząd oficjalnie ogłaszał zakończenie działalności i start procedury likwidacyjnej.

Minęło jednak zaledwie kilka godzin, a twarda deklaracja o zamknięciu interesu… wyparowała. Ze strony usunięto kluczowe akapity bez żadnej śladu edycji czy oficjalnego sprostowania. Internet, jak wiadomo, nie zapomina – zrzuty ekranu błyskawicznie obiegły media społecznościowe, wywołując falę domysłów i drwin.

Odcięcie się od felernego raportu o sztucznej inteligencji

Zamieszanie to bezpośrednia konsekwencja potężnej afery, jaka wybuchła wokół opublikowanego wcześniej dokumentu „Polaków Portret Własny”. Raport, za który odpowiadała była pełnomocniczka rządu ds. promocji marki Polski Barbara Mróz-Gorgoń, został zmasakrowany przez ekspertów. Szybko wyszło na jaw, że roi się w nim od błędów, a teksty i wnioski mogły powstać przy nadmiernym i bezrefleksyjnym użyciu sztucznej inteligencji (AI).

W obliczu presji i fali krytyki Barbara Mróz-Gorgoń poddała się do dymisji ze stanowiska rządowego. Z kolei obecny zarząd fundacji opublikował oświadczenie, w którym odcina się od kontrowersyjnego dzieła. Władze podkreślają, że obecny skład objął stery już po publikacji dokumentu, a sama fundacja – według dostępnej dokumentacji – nie była formalnym wykonawcą umowy z Ministerstwem Sportu i Turystyki ani nie dostała z tego tytułu żadnych pieniędzy (stroną umowy miało być Stowarzyszenie Konferencje i Kongresy w Polsce).

Kto tu kogo bada?

Sprawa ma drugie, znacznie bardziej mroczne dno. Pytania o transparentność wydatkowania publicznych środków i metodologię badań „z AI w tle” sprawiły, że reputacja think tanku legła w gruzach w zaledwie kilka dni. Próba ucieczki do przodu poprzez ogłoszenie likwidacji, a następnie nerwowe wycofanie się z tej decyzji, pokazuje, że w organizacji panuje kompletny paraliż decyzyjny.

Czy fundacja faktycznie zniknie z mapy polskich organizacji pozarządowych, czy to tylko chwilowy brak koordynacji wewnątrz skompromitowanego zarządu? Jedno jest pewne: transparentność po polsku po raz kolejny okazała się fikcją pisaną na kolanie.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: