Piąta generacja Hyundaia Tucsona zadebiutowała. Wygląda zupełnie inaczej

Strona głównaMotoryzacja

Piąta generacja Hyundaia Tucsona zadebiutowała. Wygląda zupełnie inaczej

Przełomowy układ Brukseli z Pekinem. Chińskie hybrydy znikną z unijnego rynku na masową skalę
Bruksela stawia tamę. Unia i Chiny ustaliły roczny limit dla aut hybrydowych
Koniec wojny u Solorzów, polityczna burza wokół posła KO i twarde lądowanie europejskiej motoryzacji
Książulo przesiadł się do nowej fury. Internetowy król kebabów kupił Porsche za 1,5 miliona złotych
Tesla FSD Supervised podbija Europę. Słowenia na liście, a co z Polską?
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Kanciasta rewolucja w świecie SUV-ów

19 sierpnia 2026 roku Hyundai oficjalnie odsłonił karty i zaprezentował światu piątą generację Tucsona. Czwarta odsłona tego niezwykle popularnego modelu zdążyła już na dobre wpisać się w krajobraz polskich ulic, gdzie regularnie okupuje czołówki rankingów sprzedaży. Koreańczycy uznali jednak, że czas na całkowite odświeżenie wizerunku. Zamiast delikatnego liftingu dostaliśmy stylistyczny trzęsienie ziemi.

Koniec z oboblłymi, organicznymi kształtami. Nowy Tucson porzuca dotychczasowy nurt na rzecz ostrych, bezkompromisowych linii. Stylistyka bazuje teraz na filozofii określanej jako „Sztuka stali” (Art of Steel), co w praktyce oznacza muskularną sylwetkę, głębokie przetłoczenia i wyraźne inspiracje większym modelem Santa Fe oraz elektryczną gamą marki.

Większy, dłuższy i bardziej przestronny

Wzrost wymiarów zewnętrznych widać gołym okiem. Prezentowana w pierwszej kolejności odmiana na rynek koreański mierzy 4700 mm długości (wzrost o 6 cm), 1905 mm szerokości (+4 cm) oraz 1685 mm wysokości. Zwiększył się również rozstaw osi, osiągając 2785 mm (+3 cm).

  • Większa kabina i lepsza widoczność.
  • Pasażerowie z tyłu zyskali dodatkowe milimetry przestrzeni nad głowami.
  • Przeprojektowane drzwi otwierają się teraz pod szerszym kątem, ułatwiając wsiadanie.

W środku zapanował cyfrowy porządek. Deska rozdzielcza zyskała nowy układ z potężnym, centralnym ekranem systemu multimedialnego Pleos Connect (mającym aż 17 cali) oraz osobnym pasem wskaźników tuż przed kierowcą. Co ważne, producent nie zwariował do końca – na pokładzie wciąż znajdziemy praktyczne, fizyczne przyciski do obsługi kluczowych funkcji.

Co z napędami i kiedy w salonach?

Na tym etapie Hyundai wciąż trzyma karty przy piersi. Szczegółowa specyfikacja techniczna europejskich wariantów napędowych pozostaje tajemnicą, choć rynkowi analitycy spodziewają się ewolucji dobrze znanych układów hybrydowych HEV i PHEV opartych na silniku 1.6 T-GDI, przy jednoczesnym pożegnaniu wysłużonych diesli. W gamie ma pojawić się także uterenowiona wersja XRT z surowszym, plastikowym pakietem ochronnym.

W pierwszej kolejności auto trafia do sprzedaży w Korei Południowej, natomiast debiut na Starym Kontynencie zaplanowano na 2027 rok. Czy bezkompromisowy design powtórzy sukces poprzednika i zamiesza w statystykach? Czas pokaże, ale poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko.

Źródło: naTemat.pl – artykuły i wpisy blogerów

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: