Tradycyjny taras znowu do poprawki?
Każdy, kto spędził choć jedno popołudnie na szorowaniu fug lub patrzeniu na pękającą ceramikę, wie, jak frustrujący bywa klasyczny taras klejony do wylewki. W polskim klimacie – gdzie tęgie mrozy przeplatają się z upalnym słońcem – tradycyjna posadzka rzadko wytrzymuje w nienaruszonym stanie dłużej niż kilka sezonów. Woda wnika w mikroszczeliny, zamarza, rozsadza zaprawę, a płytki odspajają się od podłoża. Zamiast kolejny raz skuwać beton i brnąć w uciążliwe prace mokre, coraz więcej inwestorów stawia na rozwiązanie znane z nowoczesnej architektury: taras wentylowany na wspornikach.
Na czym polega fenomen płytek na wspornikach?
Idea jest prosta, wręcz genialna w swojej prostocie. Zamiast mocować grube płyty na sztywno za pomocą kleju, układa się je „na sucho” na specjalnych plastikowych podstawkach. Mogą to być niskie, stałe podkładki lub zaawansowane wsporniki regulowane, które pozwalają płynnie niwelować nierówności terenu i dawne spadki wylewki. Pomiędzy płytami a podłożem pozostaje wolna przestrzeń. I to właśnie ona robi całą robotę.
- Błyskawiczny drenaż: Woda deszczowa swobodnie spływa przez otwarte fugi wprost na hydroizolację, nie powodując zastojów ani kałuż.
- Brak naprężeń mrozowych: Skoro płytki nie są sklejone na sztywno, pracująca pod wpływem mrozu konstrukcja nie powoduje ich pękania.
- Ukryte instalacje: Pod posadzką bez trudu schowasz kable do oświetlenia ogrodowego czy rurki systemu nawadniania.
Montaż bez czekania i brudu
Wielką zaletą systemu jest oszczędność czasu. Tradycyjny taras wymaga tygodni na schnięcie kolejnych warstw zapraw i fug. Tutaj – po odpowiednim przygotowaniu i oczyszczeniu starej podłogi lub płyty betonowej – układanie grubych, 2-centymetrowych płyt gresowych przypomina składanie klocków.
Co więcej, jeśli po latach dojdzie do uszkodzenia pojedynczego elementu, nie musisz wynajmować ekipy z młotem udarowym. Wystarczy podważyć feralną płytę specjalnym kluczem, zdjąć ją ze wspornika i wymienić na nową w zaledwie kilka minut.
Źródło: muratordom.pl

KOMENTARZE