Rewolucja w podatkach od 2027 roku. Rząd uderza w CIT, ryczałt i najbogatszych

Strona głównaBiznes

Rewolucja w podatkach od 2027 roku. Rząd uderza w CIT, ryczałt i najbogatszych

Burza po rządowym projekcie podatkowym. Opozycja mówi o „ciosie w splot słoneczny”
Rewolucja w PIT od 2027 roku. Rząd zmienia progi i wprowadza nową stawkę podatkową
Burza po rządowej rewolucji podatkowej. Opozycja nie zostawia suchej nitki na planach Tuska

Wielkie manewry w Ministerstwie Finansów

Premier Donald Tusk razem z szefem resortu finansów, Andrzejem Domańskim, ogłosili pakiet modyfikacji fiskalnych, które mają wejść w życie w 2027 roku. Oficjalnym celem jest ratowanie nadszarpniętych budżetów przeciętnych zjadaczy chleba i ulga dla rosnącej klasy średniej. Prawdziwe emocje budzi jednak to, kto ma za to zapłacić. Koszt obniżenia obciążeń w PIT szacuje się na ok. 10 miliardów złotych, a te pieniądze skądś trzeba wziąć.

Głównym punktem programu w podatku dochodowym od osób fizycznych jest przesunięcie drugiego progu ze 120 tys. zł do 130 tys. zł rocznie. Co więcej, pojawia się zupełna nowość – przejściowa stawka 24 proc. dla dochodów mieszczących się w przedziale od 130 do 150 tys. zł. Dopiero zarobki powyżej 150 tys. zł obłożone będą najwyższą stawką 32 proc. Zmiany te mają dotknąć około 3,5 miliona podatników.

Kto zapłaci za ulgi? Uderzenie w biznes i ryczałt

Rząd nie ukrywa, że reformy PIT muszą się bilansować. Tutaj do gry wchodzą przedsiębiorcy oraz najbogatsi obywatele. Pakiet zakłada trzy bolesne cięcia dla sektora prywatnego:

  • Wyższy CIT: Stawka podatku dochodowego od osób prawnych wzrośnie z 19 do 22 proc., ale dotyczyć to będzie gigantów – podmiotów o rocznych przychodach przekraczających 50 mln euro (czyli ok. 200 mln zł).
  • Ciachnięcie ryczałtu: To prawdziwy cios w mniejsze i średnie firmy. Rząd chce powrotu do dawnego limitu przychodów wynoszącego zaledwie 250 tys. euro (ok. 1 mln zł) rocznie. Obecnie limit wynosi aż 2 mln euro. Tysiące przedsiębiorców zostanie zmuszonych do porzucenia uproszczonej formy rozliczeń na rzecz skali podatkowej lub podatku liniowego.
  • Danina solidarnościowa w górę: Osoby zarabiające ponad 1 milion złotych rocznie zapłacą o 1 punkt procentowy więcej – danina urośnie z 4 do 5 proc.

Eksperti i rynki są sceptyczni

Doradcy podatkowi i ekonomistów zwracają uwagę na istotny zgrzyt. Przychód wcale nie jest równy zyskowi – szczególnie w branżach handlowych o niskich marżach. Firmy obracające kwotą rzędu miliona złotych to w realiach współczesnej gospodarki żadne korporacje, a zwykłe małe biznesy, które szukają w ryczałcie ucieczki przed koszmarną biurokracją.

Choć rząd mówi o prostej korekcie i „sprawiedliwości społecznej”, krytycy ostrzegają przed dalszym plątaniem przepisów i próbami ucieczki przedsiębiorców w bardziej skomplikowane struktury optymalizacyjne. Czasu na dostosowanie się do nowych realiów biznesowych nie zostało wiele, a ostateczny los projektów rozstrzygnie się w parlamencie oraz w gabinecie prezydenta.

Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: