Cięcia w NFZ uderzają w pacjentów okulistyki. Co dalej z operacjami zaćmy?

Strona głównaZdrowie

Cięcia w NFZ uderzają w pacjentów okulistyki. Co dalej z operacjami zaćmy?

Koniec z żartami o szpitalnym jedzeniu. Nowe standardy żywienia weszły w życie w całej Polsce
Zawał serca w Polsce: Statystyki, ciche objawy i zasady pierwszej pomocy, które ratują życie
Milion pacjentów w systemowej czarnej dziurze. Jak polska medycyna mierzy się z ranami przewlekłymi?
Wrześniowe mammobusy w Krakowie. Gdzie panie zrobią darmowe badania?
Jak działa ryczałt w szpitalach? Finansowanie sieci placówek pod lupą
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Problem z budżetem NFZ a zabiegi okulistyczne

Narodowy Fundusz Zdrowia boryka się z ogromną dziurą budżetową, co wymusza poszukiwanie oszczędności w niemal każdym sektorze medycyny. Po restrukturyzacji finansowania diagnostyki obrazowej i endoskopowej przyszedł czas na leczenie szpitalne — w tym na jedne z najczęściej wykonywanych w Polsce zabiegów. Chodzi o operacje zaćmy, które dotychczas były realizowane w systemie nielimitowanym.

Jak zapowiedział wiceprezes NFZ Jakub Szulc, fundusz planuje zmodyfikować sposób rozliczania procedur wykonywanych ponad pierwotne umowy ze szpitalami. Choć placówki mają otrzymywać środki za nadwykonania, nie będą one pokrywane w stu procentach na bieżąco, a ostateczne rozliczenia przesunięto na koniec roku. Takie poluzowanie płynności finansowej może wywołać spory opór w ośrodkach medycznych.

Jak wygląda rzeczywistość pacjenta z zaćmą?

Zaćma, czyli postępujące zmętnienie soczewki oka, dotyka setek tysięcy Polaków, głównie seniorów. Choroba powoli odbiera ostrość widzenia, utrudniając codzienne funkcjonowanie. Jedyną skuteczną metodą walki z nią jest zabieg chirurgiczny polegający na usunięciu starej soczewki i wszczepieniu nowej, sztucznej. Standardowa procedura fakoemulsyfikacji trwa zaledwie kilkanaście minut i odbywa się w trybie chirurgii jednego dnia.

Mimo że kolejki po zniesieniu limitów w 2019 roku nieco się skróciły, pacjenci wciąż muszą czekać na swoją szansę w wielu regionach kraju po kilka lub kilkanaście miesięcy. Dodatkowe napięcia budżetowe w NFZ mogą sprawić, że szpitale zaczną ostrożniej podawać wolne terminy, obawiając się braku pełnego zwrotu kosztów za nadliczbowe operacje.

Alternatywne ścieżki leczenia

W obliczu niepewności wokół publicznego finansowania część chorych decyduje się na leczenie prywatne, gdzie koszt wszczepienia zaawansowanych soczewek wewnątrzgałkowych sięga kilku tysięcy złotych. Alternatywą pozostaje również unijna dyrektywa transgraniczna, pozwalająca na szybkie przeprowadzenie zabiegu m.in. w czeskich placówkach tuż przy granicy z pełnym zwrotem kosztów przez polski NFZ.

Źródło: www.rynekzdrowia.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: