Wrześniowe bezrobocie w Polsce bez zaskoczeń. Urzędy pracy notują jednak niepokojący ruch w statystykach

Strona głównaPraca

Wrześniowe bezrobocie w Polsce bez zaskoczeń. Urzędy pracy notują jednak niepokojący ruch w statystykach

Kolejny zimny prysznic dla polskiej gospodarki. Wskaźnik PMI znów zanurkował
Czy Kraków podzieli los amerykańskiego Detroit? Cień AI i kryzys centrów usług
Chiński szok rzuca Europę na kolana. Stawka to miliony miejsc pracy i przetrwanie przemysłu
Niejednoznaczne sygnały z Krakowa. Bezrobocie rośnie, ale portfele pracowników grubsze
Bezrobocie w Polsce w lipcu 2026 roku. GUS przedstawił najnowsze dane z urzędów pracy
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Stabilnie na papierze, nerwowo w statystykach

Główny Urząd Statystyczny opublikował najnowsze dane dotyczące polskiego rynku pracy. W piątek, 23 października 2026 roku, GUS potwierdził to, co wcześniej szacowało Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej: stopa bezrobocia w Polsce we wrześniu 2026 roku wyniosła 5,8 proc. Taki sam wynik notowano miesiąc wcześniej. Na pierwszy rzut oka – nudna stabilizacja i pełna przewidywalność.

Gdy jednak zajrzymy głębiej w urzędowe tabelki, obraz wcale nie jest taki jednowymiarowy. Choć całkowita liczba zarejestrowanych bezrobotnych nieznacznie spadła – z 909,5 tysiąca w sierpniu do 907 tysięcy we wrześniu – lawinowo wzrosła liczba osób, które dopiero co straciły posadę i zgłosiły się po pomoc.

Tłum w urzędach. Rośnie napływ nowych bezrobotnych

Liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych wystrzeliła w górę. O ile w sierpniu do urzędów pracy zgłosiło się 87,6 tysiąca osób, o tyle we wrześniu ta liczba skoczyła do aż 108,9 tysiąca. To potężny, skokowy wzrost, który pokazuje, że jesienne przetasowania w firmach i wygaszanie części kontraktów zaczynają zbierać swoje żniwo.

Eksperci zwracają uwagę na szerszy kontekst. Przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw od dłuższego czasu delikatnie się kurczy. Dlaczego więc stopa bezrobocia stoi w miejscu? Odpowiedź tkwi w demografii – z rynku pracy w wyniku osiągnięcia wieku emerytalnego schodzi więcej osób, niż na niego wchodzi. Zasoby siły roboczej po prostu topnieją.

Polska dwóch prędkości: 1,4 proc. w Poznaniu kontra ponad 20 proc. w regionach

Krajowa średnia na poziomie 5,8 proc. to jak mierzenie temperatury średnio dla całej szpitalnej sali. Rozpiętość geograficzna w Polsce tradycyjnie poraża. Najlepiej mają mieszkańcy Wielkopolski, gdzie bezrobocie wyniosło zaledwie 3,8 proc. (a w samym powiecie poznańskim spadło do zaledwie 1,4 proc.). Z kolei na Mazowszu w absolutnych liczbach bez pracy pozostaje najwięcej ludzi – aż 122,2 tysiąca osób.

Na drugim biegunie statystyk tkwi niezmiennie województwo warmińsko-mazurskie, gdzie stopa bezrobocia osiągnęła 9,3 proc. Niewiele lepiej jest na Podkarpaciu (9,1 proc.) oraz na świętokrzyskim (8,5 proc.). W skrajnych powiatach, takich jak szydłowiecki, wskaźniki bezrobocia przekraczają gigantyczne 22 procent. Rynek pracy w Polsce miewa się dobrze, ale pod warunkiem, że mieszkasz w odpowiednim regionie.

Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: