Listopadowy zwrot akcji w dyplomacji
Trwa intensywny zwrot w międzynarodowej grze dyplomatycznej. W piątek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oficjalnie potwierdził to, o czym spekulowano od kilku dni w kuluarach. Trójstronne rozmowy pokojowe z udziałem przedstawicieli Rosji, Ukrainy oraz Stanów Zjednoczonych mają odbyć się w pierwszej połowie listopada.
Jako gospodarza spotkania wybrano neutralne terytorium – Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. To tam delegacje mają podjąć kolejną próbę znalezienia płaszczyzny porozumienia.
Efekt misji specjalnego wysłannika
Zaskakujący harmonogram to bezpośredni owoc wzmożonej aktywności dyplomatycznej Białego Domu. Kluczową rolę odegrał tu Steve Witkoff, specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa.
Amerykański dyplomata prowadził w ostatnich dniach błyskawiczne tournée. Najpierw spotkał się w Oslo z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim oraz przywódcami Norwegii i Finlandii, a tuż po tym udał się bezpośrednio do Petersburga, gdzie rozmawiał z Władimirem Putinem. Efektem tych twardych rozmów była zgoda Moskwy i Kijowa na powrót do stołu negocjacyjnego przy amerykańskiej mediacji.
O czym będą rozmawiać w Zjednoczonych Emiratach Arabskich?
Choć sam termin i miejsce wzbudzają ogromne emocje na świecie, Kremla tonuje nadmierny optymizm. Dmitrij Pieskow podkreślił, że nadchodząca runda w Abu Zabi ma mieć przede wszystkim charakter techniczny.
Głównym motywem spotkania mają być kompleksowe gwarancje bezpieczeństwa – zarówno dla strony rosyjskiej, jak i ukraińskiej – w perspektywie potencjalnego zakończenia trwającego od lutego 2022 roku konfliktu. Co istotne, Moskwa zaznacza, że celem ma być trwała architektura pokoju, a nie jedynie tymczasowe zamrożenie działań zbrojnych czy krótka przerwa w walce.
Format trójstronny i unikalny kontekst
Wokół planowanego szczytu narosło sporo pytań, zwłaszcza dotyczących udziału strony europejskiej. Odpowiadając na wątpliwości dziennikarzy czy rozmowy zostaną rozszerzone do formatu czterostronnego z udziałem Europy, Pieskow stwierdził, że chociaż niczego nie można wykluczać w przyszłości, najbliższa runda w Abu Zabi odbędzie się ściśle jako trójstronna.
Całe wydarzenie rozgrywa się w zupełnie nowej rzeczywistości geopolitycznej. Od ostatnich rozmów tego formatu, które odbyły się w lutym, układ sił uległ silnym wstrząsom – m.in. w efekcie napięć na Bliskim Wschodzie oraz przetasowań na rynkach surowcowych i w amerykańskiej polityce sankcyjnej. Czy listopadowe spotkanie przyniesie przełom? Czasu na wypracowanie kompromisu zostało niewiele.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE