Koniec spekulacji na stacjach. Rząd odpala mechanizm cen maksymalnych, paliwo mocno w dół

Strona głównaMotoryzacja

Koniec spekulacji na stacjach. Rząd odpala mechanizm cen maksymalnych, paliwo mocno w dół

Kierowcy przecierają oczy ze zdumienia. Ceny na stacjach poszły ostro w górę
Kolejne podwyżki na stacjach. Ministerstwo Energii podało nowe limity cen paliw
Nowe limity na stacjach. Ministerstwo Energii ogłosiło spadki cen paliw
Kolejne podwyżki na stacjach. Ministerstwo Energii ogłasza nowe limity cen paliw
Kierowcy muszą przygotować się na wydatki. Minister ogłosił nowe limity cen paliw na weekend
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Wielka ulga dla kierowców czy polityczna zagrywka? Paliwa w końcu tanieją

Kierowcy przecierają oczy ze zdumienia, a kolejki na stacjach benzynowych na moment zamarły. Od 3 października 2026 roku weszły w życie długo wyczekiwane rozporządzenia rządowe, które ściągają z polskich kierowców potężny ciężar finansowy. Po tygodniach rekordowych podwyżek i drożyzny sięgającej grubo ponad 8-9 złotych za litr, na horyzoncie pojawił się oddech ulgi.

Wszystko za sprawą błyskawicznego manewru politycznego. Jeszcze w czwartek prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych (tzw. windfall tax), a już w piątek w Dzienniku Ustaw materializowały się konkretne rozporządzenia. Rząd nie zwlekał ani chwili – uruchomiono kolejną odsłonę programu osłonowego Ceny Paliwa Niżej (CPN).

Cięcie podatków na masową skalę

Mechanizm obniżek opiera się na dwóch potężnych filarach fiskalnych. Ministerstwo Finansów i Gospodarki zdecydowało się na radykalne cięcia podatkowe, które potrwają co najmniej do 31 grudnia 2026 roku:

  • Podatek VAT: Stawka na benzynę, olej napędowy oraz biokomponenty została zredukowana z podstawowych 23% do zaledwie 8%.
  • Akcyza: Stawka na benzyny spadła z 1529 zł do 1239 zł za 1000 litrów, natomiast na olej napędowy (oraz biokomponenty) z 1160 zł do 880 zł za 1000 litrów.

Koszt tej operacji dla budżetu państwa jest gigantyczny. Szacuje się, że obniżka samych stawek VAT uszczupli finanse publiczne o ponad 3,2 mld zł, a cięcie akcyzy pochłonie kolejne 2,1 mld zł. Różnicę mają pokryć pieniądze wyciągnięte z kieszeni wielkich koncernów energetycznych i paliwowych.

Ile zapłacimy przy dystrybutorze w weekend?

Samo obniżenie podatków to jednak za mało, jeśli stacje benzynowe miałyby zatrzymać marże dla siebie. Aby zmusić rynek do realnych obniжек, Minister Energii Miłosz Motyka wydał wiążące obwieszczenie o cenach maksymalnych. Od soboty, 3 października, do poniedziałku, 5 października 2026 roku włącznie, obowiązują sztywne limity:

  • Benzyna bezołowiowa 95 (Pb95): maksymalnie 6,73 zł/l
  • Benzyna bezołowiowa 98 (Pb98): maksymalnie 7.59 zł/l
  • Olej napędowy (ON): maksymalnie 7.88 zł/l

Dla wielu kierowców, którzy pośpieszyli się z tankowaniem jeszcze w czwartek czy piątek rano płacąc ponad 9 zł za litr diesla, to gorzka pigułka do przełknięcia. Różnica wynosi bowiem nawet 1,20–1,50 zł na pojedynczym litrze. Następne obwieszczenie rządowe ma pojawić się już w poniedziałek i określić dalsze ramy cenowe na kolejne dni. Pytanie tylko, jak długo państwowa kanga zdoła utrzymać tak głębokie subsydiowanie rynku.

Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: