Bruksela stawia tamę. Nie będzie maiores limitów na ukraińską żywność

Strona głównaBiznes

Bruksela stawia tamę. Nie będzie maiores limitów na ukraińską żywność

Kolejne miliardy z UE na kontach. Polska domyka unijny plan odbudowy
Koniec odliczeń VAT na spalinówki? Bruksela szykuje rewolucję dla flot firmowych
Bruksela traci cierpliwość do Kijowa. Komisja Europejska upomina Ukrainę za zablokowane reformy
Biało-czerwono-niebieskie serce Brukseli. Flaga Ukrainy powiała przed gmachem Komisji Europejskiej
Unia Europejska szykuje rewolucję. Nadchodzi Kids Act i twarde limity wiekowe w sieci
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Bruksela zamyka drzwi przed kolejnymi ustępstwami

Komisja Europejska twardo stoi na stanowisku: żadne rozmowy o renegocjacji unijnych kontyngentów eksportowych z Ukrainą nie są planowane. To wyraźny sygnał płynący prosto z unijnej centrali, który dla polskich rolników brzmi jak upragnione odprężenie po latach rynkowego chaosu.

Kijów od dłuższego czasu mocno naciskał na poszerzenie limitów. Wśród towarów, do których ukraińscy producenci chcieli szerszego dostępu, znalazły się absolutnie kluczowe i niezwykle wrażliwe pozycje: pszenica, cukier, bioetanol, etanol oraz produkty skrobiowe. Dla rodzimego rolnictwa każda taka zmiana mogłaby oznaczać potężny cios.

Sprawa bioetanolu i twarde liczby

Najbardziej jaskrawym przykładem sporu stała się kwestia alkoholu i bioetanolu. Obowiązujący limit wynosi obecnie dokładnie 125 tysięcy ton rocznie. Już pod koniec letniego okresu strona ukraińska alarmowała, że zdołała skonsumować ponad 100 tysięcy ton z tej puli, co natychmiast uruchomiło presję na Brukselę.

Argumentacja Kijowa opiera się na dramatycznej rzeczywistości geopolitycznej. Rosyjskie ataki na czarnomorskie porty paraliżują tradycyjne szlaki wywozowe, zmuszając Ukrainę do szukania ujścia dla towarów lądem przez państwa ościenne. Urzędnicy unijni odpowiadają jednak krótko: obecny system wyznaczony w zrewidowanych umowach handlowych jest w pełni stabilny, zrównoważony i po prostu sprawiedliwy.

Długa droga od masowych protestów

Trudno uciec od kontekstu ostatnich lat. Przypomnijmy, że po wybuchu pełnoskalowej wojny w 2022 roku Bruksela zdecydowała się na bezprecedensowe otwarcie rynków, co doprowadziło do masowych protestów w Polsce i innych krajach regionu. Choć sytuacja uległa pewnemu usystematyzowaniu, polski rząd wciąż twardo utrzymuje narodowe mechanizmy ochronne i embargo na wybrane towary, nieufnie podchodząc do jakichkolwiek próśb o poluzowanie unijnych gzymsów ochronnych.

Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: