Sąd zdecydował. Oficjalna upadłość Szpitala Miejskiego w Miastku z wielomilionowym długiem

Strona głównaRegion

Sąd zdecydował. Oficjalna upadłość Szpitala Miejskiego w Miastku z wielomilionowym długiem

Nowe zasady opieki nad ciężarnymi. Co zmieniło się w systemie ochrony zdrowia?
Astma w Polsce: Statystyki, ciche zagrożenia i wysoka cena nieskutecznej kontroli choroby
Rosnąca fala diagnoz autyzmu w Polsce. System ochrony zdrowia i oświaty pod presją
Prawa pacjenta w cieniu kryzysu. Co musi wiedzieć każdy ubezpieczony?
Kolejki, e-skierowania i zasady w sanatoriach. Co musisz wiedzieć o leczeniu uzdrowiskowym?
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Koniec drogi prawnej miasteckiej placówki

30 września to data, która przejdzie do historii lokalnej ochrony zdrowia na Pomorzu. Wtedy to VI Wydział Gospodarczy Sądu Rejonowego Gdańsk-Północ podjął decyzję na niejawnym posiedzeniu, oficjalnie ogłaszając upadłość Szpitala Miejskiego w Miastku. Placówka od dłuższego czasu znajdowała się w stanie głębokiego kryzysu, który doprowadził do wstrzymania kluczowych oddziałów i wygaśnięcia kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Wniosek o upadłość złożył w sierpniu burmistrz Miastka, Jerzy Wójtowicz. Choć z medycznego punktu widzenia to trudny cios dla regionu, władze samorządowe wskazują, że krok ten był nieunikniony, by uporządkować katastrofalną sytuację finansową spółki. Na syndyka masy upadłościowej wyznaczono dotychczasowego nadzorcę sądowego, Dominikę Bączek.

Gigantyczne zadłużenie i cienie śledztwa

Skala problemów finansowych placówki poraża. Według szacunków długi szpitala przekraczają 40–50 milionów złotych, a lista wierzycieli liczy około 300 podmiotów. Sytuację drastycznie pogłębiły działania kontrolne. Na szpital nałożono karę rzędu 13,2 miliona złotych przez NFZ w związku z poważnymi nieprawidłowościami przy rozliczaniu zabiegów termolezji, które w latach 2024–2025 wykonywała zewnętrzna spółka neurochirurgów. Sprawą zajmuje się również prokuratura.

Do dramatu finansowego dołączyły incydenty o charakterze kryminalnym. W zamkniętym obiekcie dochodziło do włamań i kradzieży sprzętu medycznego, leków, a nawet ambulansu. Lokalne społeczeństwo mierzy się z poczuciem bezradności, a pacjenci zmuszeni są szukać pomocy w placówkach oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów – m.in. w Bytowie, Słupsku czy Chojnicach.

Co dalej z wierzycielami i pracownikami?

  • Zgłaszanie roszczeń: Wierzyciele mają czas do 30 października na oficjalne zgłoszenie swoich wierzytelności do syndyka.
  • Los pracowników: Personel medyczny i niemedyczny przez wiele miesięcy czekał na zaległe wypłaty. Środki na zaległe pensje mają być regulowane za pośrednictwem Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
  • Bezpieczeństwo gminy: Burmistrz zapewnia, że zadłużenie spółki z o.o. nie przejdzie bezpośrednio na budżet samorządu Miastka, choć gmina może odczuć skutki poręczonych wcześniej kredytów.

Mieszkańcy regionu liczą na to, że syndyk oraz resort zdrowia znajdą formułę na przywrócenie podstawowej opieki na miejscu, jednak na szybkie rozwiązanie problemów zszarganej skandalami placówki nie ma co liczyć.

Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: