Kiedy startuje jesień?
Złote liście na drzewach, poranne mgły i chłodniejsze powiewy wiatru sprawiają, że coraz częściej zadajemy sobie pytanie: kiedy tak naprawdę zaczyna się jesień? Odpowiedź wcale nie jest taka oczywista, jak mogłoby się wydawać. Zamiast jednej, uniwersalnej daty, mamy do czynienia z kilkoma różnymi kalendarzami.
Większość Polaków wskazuje na koniec września. Czy słusznie? I tak, i nie. Warto przyjrzeć się bliżej temu, jak nauka, kalendarz i sama przyroda dzielą ten rok na rozdziały.
Trzy oblicza początku jesieni
W naszym kręgu kulturowym i naukowym funkcjonują aż trzy główne definicje tej porany roku:
- Jesień meteorologiczna: Zaczyna się najwcześniej, bo już **1 września**. Klimatolodzy potrzebowali sztywnych ram statystycznych, aby łatwiej porównywać dane pogodowe rok do roku. Trwa ona nieprzerwanie do 30 listopada.
- Jesień kalendarzowa: Ma swoją stałą datę i w Polsce przypada zawsze na **23 września**. To termin doskonale znany m.in. uczniom i nauczycielom.
- Jesień astronomiczna: Jej start jest uzależniony od ruchu Ziemi wokół Słońca. Zaczyna się w momencie równonocy jesiennej. W 2026 roku wypadnie ona **23 września dokładnie o godzinie 2:06**. W tym roku daty kalendarzowa i astronomiczna idealnie się więc pokrywają.
Co z przyrodą i temperaturami?
Poza sztywnymi datami mamy jeszcze pojęcie jesieni termicznej. Ta nie ogląda się na zegarki ani kalendarze. Występuje wtedy, gdy średnia dobowa temperatura powietrza spada do przedziału **od 5 do 15 stopni Celsjusza**. Z kolei jesień fenologiczna objawia się w pełni w świecie roślin i zwierząt – pożółkłymi liśćmi, odlotami ptaków oraz intensywnymi przygotowaniami do nadchodzącej zimy.
Niezależnie od tego, którą datę uważasz za prawdziwą, jedno jest pewne: ciepłe, letnie wieczory powoli ustępują miejsca nastrojowym, długim nocom. Czas przygotować cieplejsze płaszcze.
Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE