Gorący wrzesień pod Wawelem. Kto przejmie stery po referendum?
Krakowska scena polityczna nie znosi próżni. Po majowym trzęsieniu ziemi i historycznym referendum, w którym mieszkańcy odwołali ówczesnego prezydenta Aleksandra Miszalskiego, miasto szykuje się na przedterminowe starcie przy urnach. Pierwszą turę zaplanowano już na 27 września 2026 roku, a ewentualna dogrywka ma rozegrać się 11 października. Emocje sięgają zenitu, a najnowszy sondaż przynosi mocne tąpnięcie w układzie sił.
Badanie przeprowadzone przez Ogólnopolską Grupę Badawczą (OGB) na zlecenie Interii i Polsat News w dniach 15–17 września 2026 r. pokazuje wyraźnego faworyta. Czy tym razem klątwa przegrywanych o włos wyścigów w końcu minie?
Łukasz Gibała ucieka rywalom. Zaskakująca dynamika poparcia
Liderem stawki pozostaje Łukasz Gibała (KWW Kraków dla Mieszkańców). W pierwszej turze może liczyć na 39,17 proc. poparcia. Choć wynik ten nie daje mu natychmiastowego zwycięstwa z marszu – próg bezwzględnej większości to w końcu ponad 50 procent – przewaga nad resztą stawki jest miażdżąca.
Na drugim stopniu podium plasuje się Monika Piątkowska – kandydatka wspierana przez Koalicję Obywatelską oraz PSL (komitet Ponad Podziałami) – z wynikiem 23,74 proc.. Stawkę na podium zamyka przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości, Michał Drewnicki, zgarniając 14,74 proc. głosów.
- Aleksandra Owca (Partia Razem) – 9,75 proc.
- Daria Gosek-Popiołek (Nowa Lewica) – 5,64 proc.
- Michał Klimek (Konfederacja Korony Polskiej) – 4,03 proc.
- Jan Hoffman (ReferendumKRK) – 2,82 proc.
- Sławomir Pietrzyk (SDPL) – 0,11 proc.
Druga tura pod dyktando lidera?
Prawdziwe schody zaczynają się w symulacji starcia w finale wyborczym. Gdyby ankietowe przepowiedni znalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości, Gibała w ostatecznym pojedynku rozgromiłby Piątkowską, zgarniając aż 62,51 proc. głosów przy 37,49 proc. rywalki.
Warto jednak zachować zimną krew. Kluczowym graczem w tych wyborach wciąż pozostaje tzw. szary człowiek, który nie podjął jeszcze decyzji. Aż 23,70 proc. respondentów wstrzymało się z jednoznaczną deklaracją, odpowiadając „nie wiem” lub „trudno powiedzieć”. To właśnie o te głosy toczyć się będzie najbardziej bezwzględna walka na ostatniej prostej kampanii.
Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE