Cichy zabójczak w miastach Europy. Najnowszy raport obnaża skalę hałasu

Strona głównaZdrowie

Cichy zabójczak w miastach Europy. Najnowszy raport obnaża skalę hałasu

Co ląduje na Twoim talerzu? Polscy naukowcy chcą zrewolucjonizować pojęcie zdrowia publicznego
Frytki, robaki i sztuczna inteligencja. Wrocławscy naukowcy zmieniają śmieci w czysty zysk
Mit bezwzględnego zabójcy pęka. Żarłacz biały zaskakuje naukowców od narodzin

Europejski zgiełk pod lupą

Zanieczyszczenie hałasem od lat spędza sen z powiek urbanistom, ale dopiero twarde dane z opublikowanego raportu Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) pokazują pełną skalę tego zjawiska. Jak wynika z dokumentu podsumowującego sytuację akustyczną na kontynencie, ponad 20 proc. mieszkańców Unii Europejskiej żyje w środowisku, gdzie poziom hałasu transportowego przekracza bezpieczne normy.

Gdy jednak zestawimy te statystyki z o wiele bardziej rygorystycznymi wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), odsetek ten drastycznie skacze – dotyka on już niemal 30 proc. obywateli. Hałas przestał być jedynie uciążliwym tłem codzienności. To cichy czynnik chorobotwórczy, który według ekspertów bezpośrednio napędza statystyki zawałów, udarowości oraz przewlekłego zmęczenia.

Kto hałasuje najgłośniej? Francja, Niemcy i Włochy na celowniku

Statystyki poszczególnych państw różnią się w zależności od specyfikacji transportowej. Liderem niechlubnego zestawienia pod względem liczby osób narażonych na dzienne hałasy jest Francja, gdzie problem dotyka około 24,2 miliona ludzi. Głównym winowajcą pozostaje tam tradycyjnie ruch samochodowy.

Zupełnie inaczej wygląda specyfika u naszych zachodnich sąsiadów. W Niemczech ogromnym wyzwaniem stał się hałas lotniczy, którego skala uciążliwości kilkukrotnie przewyższa parametry z innych państw regionu. Z kolei Włochy mocno zmagają się z wszechobecnym hałasem kolejowym, mocno dającym się we znaki mieszkańcom gęsto zurbanizowanych korytarzy transportowych.

Drogi wciąż zagłuszają miasto

Niezależnie od granic, bezapelacyjnym królem hałasu w Europie pozostaje transport drogowy. Przekroczenia progu 55 decybeli w ciągu dnia dotykają aż 92 milionów osób. Dla porównania, transport kolejowy uderza w 18 milionów mieszkańców, a lotniczy w skali masowej dotyczy około 2,6 miliona Europejczyków.

Eksperci podkreślają, że tradycyjne metody walki ze zgiełkiem – takie jak ekrany akustyczne czy cichsze nawierzchnie asfaltowe – okazują się niewystarczające. Europejskie metropolie coraz śmielej sięgają po drastyczniejsze środki, wdrażając strefy ograniczenia prędkości do 30 km/h, inwestując w elektromobilność oraz testując nowoczesne fotoradary akustyczne, które bezwzględnie wyłapują ryczące silniki i zmodyfikowane układy wydechowe.

Źródło: RSS Popularyzacja

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: