Cyfrowa rewolucja w polskiej medycynie: e-zdrowie przyspiesza, ale rosną obawy o bezpieczeństwo danych

Strona głównaZdrowie

Cyfrowa rewolucja w polskiej medycynie: e-zdrowie przyspiesza, ale rosną obawy o bezpieczeństwo danych

Cyfrowy koszmar po ataku na MyDr. Dlaczego danych o zdrowiu nie da się wymazać?
Cisza po gigantycznym wycieku. Hakerzy od 19 milionów danych zapadli się pod ziemię
Wall Street szykuje się na katastrofę. Banki drżą przed niekontrolowanymi agentami AI
Rafał Dunal o cyfrowej rewolucji i zagrożeniach w polskiej medycynie
Jak chronić swoje dane po wycieku z MyDr? Rząd zaleca pilne zastrzeżenie PESEL
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Cyfryzacja polskiej ochrony zdrowia wkracza w nowy etap

Polski system ochrony zdrowia od lat przechodzi głęboką transformację cyfrową. Zgodnie z danymi Centrum e-Zdrowia, wskaźnik dojrzałości cyfrowej polskiego sektora medycznego wzrosł do 92 proc., wyraźnie przewyższając średnią unijną wynoszącą 83 proc. Choć nikogo już nie dziwią e-recepty, e-skierowania czy Internetowe Konto Pacjenta (IKP), za fasadą nowoczesnych usług kryją się prozaiczne problemy oraz poważne wyzwania związane z cyberbezpieczeństwem.

Przez lata pacjent w Polsce bywał kurierem własnej dokumentacji. Wędrowanie między gabinetami z papierowymi teczkami badań powoli odchodzi w przeszłość, jednak integracja danych wciąż kulawe. Personel medyczny często zwraca uwagę na nawyki oraz niechęć do pełnego raportowania zdarzeń medycznych do centralnej platformy P1. W efekcie historia leczenia bywa wybrakowana.

Nowe wyzwania: sztuczna inteligencja i gigantyczny wyciek danych

Wrzesień 2026 roku przynosi jednak zupełnie inne priorytety w debatach publicznych. O ile Ministerstwo Zdrowia chwali się wdrażaniem nowoczesnych narzędzi opartych na sztucznej inteligencji (AI) i planach wykorzystania ponad 1 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy, o tyle cień na całą e-transformację rzucił niedawny, potężny cyberatak na system MyDr.

Wyciek ponad 2 terabajtów wrażliwych danych medycznych – obejmujących m.in. adresy, numery PESEL, historię wizyt oraz informacje o lekach – uderzył w poczucie bezpieczeństwa milionów Polaków. Ponad 2 miliony obywateli zdecydowało się sprawdzić w serwisach rządowych, czy ich dane wpadły w niepowołane ręce.

  • Reakcja rządu: W odpowiedzi na kryzys resort cyfryzacji zapowiedział pakiet przepisów pod nazwą „Cyber Piątka”.
  • Automatyczne powiadomienia: Pacjenci mają być błyskawicznie informowani przez aplikacje mObywatel oraz mojeIKP o każdym incydencie lub nieautoryzowanym dostępie do ich dokumentacji.
  • Certyfikacja: Planowane są surowsze wymagania technologiczne oraz obowiązkowa certyfikacja dla firm przechowujących poufne informacje o zdrowiu Polaków.

Cyfryzacja medycyny jest nieuchronna, a plany rozwoju e-usług – od medycyny pracy po rejestry rzadkich chorób – budzą optymizm. Jednak wydarzenia ostatnich tygodni udowodniły, że najsłabszym ogniwem w nowoczesnym systemie wciąż pozostaje człowiek i procedury zabezpieczające cyfrowe skarby pacjentów.

Źródło: www.rynekzdrowia.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: