Maksymilian Pawełczak przerywa milczenie po groźnym upadku. Jasna deklaracja żużlowca Polonii

Strona głównaSport

Maksymilian Pawełczak przerywa milczenie po groźnym upadku. Jasna deklaracja żużlowca Polonii

Wielki finał na Golęcinie. PSŻ Poznań staje do nierównej walki z rozpędzoną Polonią Bydgoszcz
Bydgoska Polonia wytacza najcięższe armaty. Zaskakujący ruch przed finałem 2. Ekstraligi
Szalony dreszczowiec w Łodzi. Prezes Polonii przyznaje: Serce zabiło mocniej

Sobotni wieczór na słoweńskim owalu w Krško przyniósł mnóstwo emocji, ale też ogromny strach o zdrowie jednego z najbardziej utalentowanych młodzieżowców w Polsce. Podczas finału Indywidualnych Mistrzostw Europy U19 (IME U19), który odbył się 5 września 2026 roku, Maksymilian Pawełczak zanotował pechowy upadek w samej końcówce zawodów. Niespełna 17-letni zawodnik Abramczyk Polonii Bydgoszcz szedł jak burza przez całe zmagania, jednak feralna kraksa w ostatniej serii startów pozbawiła go niemal pewnego miejsca na podium. Ostatecznie sklasyfikowano go na piątej pozycji, a złoty medal wywalczył drugi z Polaków, Kevin Małkiewicz.

Falstart plotek i natychmiastowa reakcja klubu

Widok podnoszącego się z toru juniora, który z wyraźnym bólem łapał się za prawą rękę, zmroził krew w żyłach kibiców w Bydgoszczy. Choć Pawełczak wrócił do parku maszyn o własnych siłach, ból nie ustępował. Szybko zapadła decyzja o wycofaniu go z zawodów i odesłaniu na szczegółowe badania rentgenowskie.

Wokół stanu zdrowia młodego żużlowca natychmiast narosła lawina spekulacji. Sytuacja była tym poważniejsza, że Abramczyk Polonia Bydgoszcz już następnego dnia, w niedzielę 6 września, miała stoczyć kluczowy rewanżowy pojedynek półfinałowy Metalkas 2. Ekstraligi przeciwko H. Skrzydlewska Orłowi Łódź. Klub oficjalnie potwierdził najgorsze obawy fanów: Pawełczaka zabrakło w składzie, a w formacji juniorskiej zastąpił go Wiktor Przyjemski.

„Żadnych złamań nie ma” – Pawełczak uspokaja

Głos w sprawie swojego rzeczywistego stanu zdrowia sam zainteresowany zabrał w trakcie niedzielnego meczu, pojawiając się przed kamerami stacji Canal+. Żużlowiec postanowił ukrócić krążące w mediach plotki:

Wiadomo, gdzieś ta ręka jest dosyć mocno obita, ale mogę wszystkich zapewnić, że żadnych złamań tutaj nie ma.

Decyzja o opuszczeniu niedzielnego hitu ligowego oraz środowego finału Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów (DMPJ) nie była dziełem przypadku. Młody żużlowiec twardo stąpa po ziemi i kalkuluje siły na zamiary, wybierając pełną regenerację.

Wyścig z czasem przed kluczowymi startami

Przed niespełna 17-latkiem niezwykle intensywny i bezwzględny terminarz. Czasu na odpoczynek w zasadzie nie ma, a stawka najbliższych dni jest ogromna:

  • 11 września 2026 r. (piątek): Ostatnia runda cyklu SGP2 w duńskim Vojens, gdzie Pawełczak zamierza być w pełni gotowy do walki.
  • 13 września 2026 r. (niedziela): Planowany finał Metalkas 2. Ekstraligi w Poznaniu z udziałem Abramczyk Polonii Bydgoszcz.

Krótka przerwa od żużla ma zagwarantować, że organizm zdąży dojść do siebie po silnym stłuczeniu prawej kończyny. Bydgoski klub i sztab szkoleniowy dmuchają na zimne – w decydującej fazie sezonu strata tak punktującego juniora mogłaby bowiem przekreślić marzenia o awansie do PGE Ekstraligi.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: