Polski show we Francji! Szymański i Frankowski rozmontowali defensywę rywali

Strona głównaSport

Polski show we Francji! Szymański i Frankowski rozmontowali defensywę rywali

Bój o nowojorski turniej: Anouk Koevermans staje w szranki z Lindą Klimovicovą w kwalifikacjach US Open
Potężny pokaz siły Barcelony na starcie La Liga. Szybki nokaut na wyjeździe
Stal Gorzów walczy o przetrwanie i cud w PGE Ekstraligi! Starcie z mistrzem Polski na Jancarza

Polski duet błyszczy w Ligue 1

To była niedziela, która na długo zapadnie w pamięć kibiców śledzących występy naszych kadrowiczów we Francji. 6 września 2026 roku w ramach 3. kolejki tamtejszej ekstraklasy Stade Rennais mierzyło się na wyjeździe z Angers SCO. Choć gospodarzem była ekipa z Angers, to absolutny show na boisku urządzili reprezentanci Polski.

Już w 9. minucie spotkania na tablicy wyników widniał rezultat korzystny dla gości, a wszystko dzięki idealnej współpracy polskiego duetu. – Załatwili to reprezentanci Polski – skwitował z uznaniem komentator transmisji.

Zasada współpracy: Szymański dośrodkowuje, Frankowski trafia

Akcja bramkowa palce lizać. Sebastian Szymański popisał się kapitalnym przeglądem pola i precyzyjnie dośrodkował piłkę z lewej strony spod samej linii końcowej w pole karne. Tam idealnie odnalazł się Przemysław Frankowski. Doświadczony wahadłowy przyjął futbolówkę i uderzył mocno z woleja, nie dając absolutnie żadnych szans golkiperowi gospodarzy.

Dla Frankowskiego było to pierwsze trafienie w bieżącym sezonie Ligue 1. Co ciekawe, Polacy kontynuują piękną tradycję: w każdym dotychczasowym meczu ligowym tego sezonu ktoś z polskiego dwójkowego zestawienia zapisuje na swoim koncie kluczowe liczby:

  • Sebastian Szymański błysnął wcześniej m.in. trafieniem w starciu z Paris Saint-Germain.
  • Przemysław Frankowski ma już na koncie zarówno gola, jak i asystę.

Kontrola meczu i wysoka pozycja w tabeli

Zaledwie osiem minut po otwarciu wyniku Stade Rennais poszło za ciosem. Po zagraniu w pole karne pechową interwencją popisał się Jordan Lefort, który skierował piłkę do własnej siatki, podwyższając prowadzenie gości na 2:0. Angers zdołało odpowiedzieć jeszcze przed przerwą za sprawą bramki Carlensa Arcusa (35. minuta), ale na więcej gospodarzy już nie było stać.

Ostateczny wynik to 2:1 dla Rennes. Frankowski spędził na murawie pełne **90 minut**, natomiast Szymański opuścił plac gry w **77. minucie**, ustępując miejsca Adrienowi Thomassonowi. Po trzech seriach gier zespół Polaków ma w dorobku **7 punktów** i zasłużenie plasuje się w ścisłej czołówce francuskiej ekstraklasy.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: