Poranne odkrycie na włoskiej plaży
W sobotę, 5 września 2026 roku, włoskie służby ratunkowe odebrały dramatyczne zgłoszenie. Około godziny 10:30 na brzegu jeziora Garda, w malowniczej miejscowości Peschiera del Garda w prowincji Werona, natrafiono na ludzkie ciało. Zwłoki leżały w rejonie ulicy Bergamini, niedaleko popularnego wśród turystów kempingu.
Przybyli na miejsce ratownicy medyczni oraz funkcjonariusze straży przybrzeżnej mogli jedynie potwierdzić najgorsze – na jakąkolwiek pomoc było już za późno. Zmarły okazał się 38-letnim obywatelem Polski, który spędzał we Włoszech urlop.
Niejasne okoliczności i nocna kąpiel
Jak ustalili lokalni śledczy, Polak zatrzymał się na kempingu Bergamini wraz z przyjacielem, z którym dzielił namiot. Ostatnia noc przed planowanym na poranek wyjazdem zakończyła się jednak koszmarem. Według wstępnych ustaleń policji, 38-latek zdecydował się na wejście do chłodnych wód jeziora Garda w nocy.
Ciało zauważyły dwie przypadkowe osoby, które kąpiące się w pobliżu Lido Bergamini dostrzegły zwłoki unoszące się około 10 metrów od brzegu, zahaczone o podwodne skały. Okoliczności tego, co dokładnie wydarzyło się po zanurzeniu w wodzie, pozostają pełne znaków zapytania.
Trwa śledztwo karabinierów
Sprawę bada włoska policja oraz karabinierzy. Choć główne i najbardziej oczywiste przypuszczenia śledczych wskazują na nieszczęśliwy wypadek i utonięcie, oficjalna przyczyna zgonu ma zostać potwierdzona w toku dalszych czynności.
Jezioro Garda, będące największym zbiornikiem słodkowodnym we Włoszech, co roku przyciąga tłumy podróżnych z całej Europy. Piękne krajobrazy i wakacyjna atmosfera często uśpiewają jednak czujność. Woda bywa zdradliwa, a nocne kąpiele – szczególnie w miejscach o gwałtownie opadającym dnie – niosą za sobą ogromne ryzyko, na które nierzadko brakuje gotowości.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE