Koniec mapy, jaką znamy? ONZ mówi dość zniekształceniom, USA zagotowały się jako jedyne

Strona głównaŚwiat

Koniec mapy, jaką znamy? ONZ mówi dość zniekształceniom, USA zagotowały się jako jedyne

Była wiceprezydent Liberii zatrzymana na lotnisku. Uciekała z kraju z zarzutami o narkotyki
Rosyjska ekspansja w Sahelu: Jak Moskwa zajęła miejsce zachodnich wojsk
Ebola w Demokratycznej Republice Konga zbiera krwawe żniwo. Obszar epidemii przewyższa powierzchnię Francji

Geograficzna rewolucja w Nowym Jorku

Znamy to ze szkół, atlasów i ekranów smartfonów. Płaska kartka papieru lub ekran komputera, na której Grenlandia wygląda potężnie, niemal dorównując rozmiarami całej Afryce. 4 września 2026 roku Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych postanowiło z tym skończyć.

W Nowym Jorku przyjęto rezolucję zatytułowaną „Correct the map” („Poprawmy mapę”). Dokument wzywa państwa, rządy, instytucje edukacyjne oraz gigantów technologicznych do odejścia od dominującego od XVI wieku standardu i promowania odwzorowań – takich jak projekt Equal Earth – które wiernie oddają rzeczywiste proporcje naszej planety.

Afryka pomniejszona przez wieki

Skąd ten zryw? Za inicjatywą stało Togo oraz pozostałe państwa Unii Afrykańskiej. Głównym celem było naprawienie błędów, jakie niesie ze sobą tradycyjna projekcja Mercatora, stworzona w **1569 roku** przez flamandzkiego kartografa Gerarda Merkatora.

Choć genialna w czasach żeglugi morskiej, spłaszcza ona kulistą Ziemię w taki sposób, że obiekty w okolicach biegunów puchną do gigantycznych rozmiarów, a te bliskie równika – kurczą się w oczach. Efekt? W rzeczywistości **Afryka jest około 14 razy większa od Grenlandii**, choć na starych mapach wyglądają niemal bliźniaczo. W terytorium afrykańskim zmieściłyby się bez problemu Stany Zjednoczone, Chiny, Indie, Japonia, Meksyk i spory kawałek Europy.

164 głosy za, jeden sprzeciw

Głosowanie nie pozostawiło złudzeń co do nastrojów międzynarodowych. Aż **164 kraje** poparły afrykańską rezolucję, a zaledwie 6 państw wstrzymało się od głosu (w tym m.in. Ukraina, Litwa czy Estonia).

Kto stawiał opór do samego końca? Jedynym krajem na świecie, który zagłosował przeciwko, były Stany Zjednoczone. Waszyngton uznał ten krok za element forsowania radykalnych projektów o charakterze ideologicznym. Amerykańska administracja nie zamierza rezygnować z dotychczasowego postrzegania kartografii, co wywołało spore poruszenie w kuluarach ONZ.

Czy szkolne atlasy natychmiast znikną?

Warto pamiętać, że rezolucje Zgromadzenia Ogólnego ONZ **nie mają charakteru wiążącego**. Nie ma tu mowy o natychmiastowym zakazie używania map Mercatora czy karach za korzystanie z tradycyjnych globusów. Chodzi raczej o symboliczny przełom i zmianę wrażliwości społecznej.

Jak celnie podsumował przed głosowaniem minister spraw zagranicznych Togo, Robert Dussey: „Mapy nie są neutralnym narzędziem. Kształtują nasze rozumienie świata, edukację i zbiorową wyobraźnię”. Czy cyfrowi giganci pokroju Google ugną się pod naporem większości i zmienią domyślny widok map? Czas pokaże, ale fundament pod nową debatę o globalnej proporcji został właśnie wylany.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: