Rosyjska ekspansja w Sahelu: Jak Moskwa zajęła miejsce zachodnich wojsk

Strona głównaPolityka

Rosyjska ekspansja w Sahelu: Jak Moskwa zajęła miejsce zachodnich wojsk

Tragedia w Konakry. Góra śmieci pogrzebała domy, nie żyją dziesiątki osób
Tragedia w Konakry. Góra śmieci pogrzebała domy, dziesiątki ofiar w Gwinei
Krwawy atak dżihadystów w Mozambiku. Tysiące uciekinierów i zniszczony ośrodek turystyczny
Ebola w DRK wymyka się spod kontroli. Obszar epidemii przewyższył powierzchnię Francji
Koniec mapy, jaką znamy? ONZ mówi dość zniekształceniom, USA zagotowały się jako jedyne
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Po wycofaniu sił zachodnich i rozpadu struktur G5 Sahel, państwa takie jak Mali, Burkina Faso i Niger zwróciły się ku Rosji, otwierając nowy rozdział geopolitycznych zmagań w Afryce.

W obliczu rosnącego zagrożenia terrorystycznego i politycznych przemian lokalne junty wojskowe zerwały dotychczasowe więzi z Zachodem. Powstałą w ten sposób próżnię bezpieczeństwa szybko postanowiła wykorzystać Moskwa, oferując nowym partnerom wsparcie militarne w zamian za wymierne korzyści polityczne i gospodarcze.

Rola Grupy Wagnera i Korpusu Afrykańskiego

Początkowo głównym narzędziem rosyjskiej obecności na tym obszarze była Grupa Wagnera. Najemnicy zapewniali ochronę władzom oraz brali udział w operacjach bojowych.

Eksperci wskazują jednak, że obecność ta daleka była od budowania stabilnych i niezależnych struktur obronnych:

Przedłużający się brak bezpieczeństwa w regionie skutecznie uzasadniał dalszą obecność rosyjskich formacji i pozwalał na zawieranie kolejnych lukratywnych kontraktów.

Po zmianach strukturalnych w Rosji, związanych m.in. ze śmiercią Jewgienija Prigożyna, dotychczasowe prywatne struktury zaczęto formalizować pod auspicjami resortu obrony, przekształcając je m.in. w tzw. Korpus Afrykański.

Wyzwania i realia frontu w Mali

Choć współpraca wojskowa między Rosją a sojuszem państw Sahelu jest regularnie zacieśniana, sytuacja na miejscu pozostaje niezwykle trudna. Mali stało się faktycznym poligonem i frontem operacyjnym dla rosyjskich sił.

  • Działalność zorganizowanych grup dżihadystycznych (w tym JNIM) nie słabnie.
  • Skoordynowane akcje rebeliantów przynoszą regularne straty w ludziach i sprzęcie.
  • Lokalne reżimy stają się mocniej uzależnione od zewnętrznej pomocy wojskowej.

Region Sahelu zamiast stabilizacji staje się obszarem silnie zmilitaryzowanym, w którym ścierają się interesy mocarstw oraz narastające kryzysy wewnętrzne.

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: