Ekspresowa robota na nowojorskim korcie
Trzeciego września 2026 roku Iga Świątek po raz kolejny udowodniła, że wielkoszlemowe turnieje to jej żywioł. Rozstawiona z numerem ósmym polska tenisistka potrzebowała zaledwie 71 minut, aby zameldować się w trzeciej rundzie US Open. Na obiekcie Grandstand Stadium w Nowym Jorku nasza zawodniczka pokonała Argentynkę Nadię Podoroską w dwóch setach: 6:3, 6:2.
Mecz, choć momentami przynosił ciekawe, dynamiczne wymiany, od początku do końca kontrolowany był przez Polkę. Świątek narzuciła swój rytm, skutecznie blokując nieliczne zrywy rywalki. W pierwszym secie Podoroska próbowała kąsać skrótami i szukać szans przy siatce, jednak kluczowe punkty wpadały na konto liderki z Raszyna. Przy stanie 5:3 w pierwszej partii Polka musiała zwarzyć szyki i obronić cztery breakpointy, ale ostatecznie zamknęła gem i całego seta na swoją korzyść.
Powrót do przeszłości i brutalna weryfikacja rankingu
Dla obu zawodniczek to starcie miało wyjątkowy smaczek sentymentalny. Panie po raz ostatni i jedyny mierzyły się jesienią 2020 roku w pamiętnym półfinale French Open, rozegranym wówczas awaryjnie w trakcie pandemii. Wtedy na mączce w Paryżu górą była Polka (6:2, 6:1), która kilka dni później sięgnęła po swój pierwszy wielkoszlemowy tytuł.
Od tamtego momentu drogi tenisistek potoczyły się jednak zupełnie inaczej. Świątek przez 125 tygodni rządziła w światowym rankingu WTA i zgromadziła pokaźną kolekcję trofeów. Karierę Argentynki z ukraińskimi korzeniami brutalnie wyhamowały natomiast powracające urazy – m.in. biodra i barku. Podoroska przystąpiła do tegorocznego US Open dzięki zamrożonemu rankingowi, plasując się dopiero na 449. miejscu zestawienia WTA.
Statystyki nie kłamią. Polka śrubuje niesamowitą serię
Drugi set był już popisem jednej aktorki. Świątek szybko przełamała podanie rywalki, błyskawicznie uciekając na bezpieczne prowadzenie. Ostatecznie oddała Nadii zaledwie dwa gemy w tej partii, pieczętując awans potężnym bekhendem po krosie.
- Czas meczu: 71 minut
- Wynik końcowy: 6:3, 6:2
- Kolejna rywalka: Czeszka Marie Bouzkova
Dzięki tej wygranej Iga Świątek śrubuje imponujący rekord – nie odpadła przed trzecią rundą w żadnym ze swoich ostatnich sześciu występów w Nowym Jorku, a jej bilans z zawodniczkami spoza czołowej setki rankingu w turniejach Wielkiego Szlema pozostaje nieskazitelny (25-0). W kolejnej fazie turnieju na naszą tenisistkę czeka już rozstawiona z numerem 25. Czeszka Marie Bouzkova.
Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE