Cień Kremla nad Polską i Niemcami. Śledczy łączą zamach w Lipsku z pożarem w Łodzi

Strona głównaŚwiat

Cień Kremla nad Polską i Niemcami. Śledczy łączą zamach w Lipsku z pożarem w Łodzi

Chaos nad Moskwą i masowe odwołania lotów. Kreml desperackie zapewnia o „pełnym bezpieczeństwie”
Kremlowska machina ostrzega. Rosja szykuje zmasowany odwet na ukraińską energetykę
Sabotaż na lotnisku w Lipsku: Niemieckie służby namierzyły podejrzanych o atak dronem

Międzynarodowa sieć sabotażu pod lupą śledczych

Sierpniowa próba ataku dronowego na lotnisko Lipsk/Halle w Niemczech okazuje się częścią znacznie szerszej i bardziej złowrogiej układanki. Jak ustalił wiodący niemiecki tygodnik „Der Spiegel”, analizując dowody zabezpieczone na miejscu zdarzenia, śledczy wpadli na trop prowadzący prosto do Polski. Jeden z głównych podejrzanych o powiązania z rosyjskimi służbami specjalnymi jest bezpośrednio łączony z wcześniejszym aktem dywersji – lipcowym pożarem marketu budowlanego w Łodzi w 2024 roku.

Sprawa zyskuje na dynamice, a europejskie służby bezpieczeństwa coraz głośniej mówią o skoordynowanej kampanii rosyjskiego wywiadu wojskowego na terenie Unii Europejskiej. Metody działania sabotażystów przestają być teorią spiskową, a stają się brutalną, namacalną rzeczywistością.

Trzy drony i gigantyczny błąd zamachowców w Lipsku

Kulisy incydentu na niemieckim lotnisku mrożą krew w żyłach. Z ustaleń śledczych wynika, że operacja wymierzona m.in. w stojące na płycie ukraińskie samoloty transportowe typu Antonow była zaplanowana na dużą skalę. Wykorzystano aż trzy bezzałogowce.

  • Pierwszy dron z ładunkiem plastycznego materiału wybuchowego (semteks) spadł w pobliżu silnika maszyny. Przed całkowitą katastrofą uchronił czysty refleks – kierowca autobusu zauważył obiekt tuż przed północą i po prostu w niego nadepnął.
  • Do eksplozji nie doszło również dlatego, że zapalnik posiadał fabryczny błąd techniczny – podłączono do niego tylko jeden przewód zamiast dwóch wymaganych.
  • Drugi i trzeci dron oraz ślady pożarów i materiałów wybuchowych (takich jak silny heksogen) zabezpieczono w okolicznych gminach i pasach startowych.

Polski trop i brudne kulisy rosyjskiej dywersji

Kluczem do rozwikłania tożsamości sprawców okazało się zabezpieczone przez niemiecką policję **DNA**. Pozwoliło ono zidentyfikować dwóch podejrzanych: mężczyznę z łotewskim paszportem urodzonego w Rosji oraz obywatela Rosji powiązanego z Białorusią.

To właśnie jeden z nich – według informacji „Der Spiegel” – ma na koncie kontakt z rosyjskim wywiadem i ślady prowadzące do Łodzi, gdzie w lipcu 2024 roku doszło do celowego podpalenia marketu budowlanego. Straty w polskim sklepie liczono w setkach tysięcy złotych, a zdarzenie to przez długi czas analizowano w kontekście lokalnego incydentu. Dziś obraz całkowicie się zmienia. Służby widzą w tym powtarzalny schemat operacyjny Kremla, który do przerzutu ludzi i organizacji logistyki wykorzystuje państwa trzecie, takie jak Serbia. Europejski kontynent stał się areną cichej wojny, w której infrastruktura krytyczna i wielkie sklepy płoną ku ucieszę mocodawców ze Wschodu.

Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: