Gdy architektura walczy z lodowcem. Niezwykły dom pod Gdynią

Strona głównaDom

Gdy architektura walczy z lodowcem. Niezwykły dom pod Gdynią

Woda, muzyka i wielka rywalizacja o rekordy. Bagdad strąca Dubaj z tronu
Uciekli z gdańskiego zgiełku na Żuławy. Postawili dom o dwunastu bokach
Ten dom budzi skrajne emocje. Sąsiedzi komentują go za każdym razem, gdy właściciel wychodzi do ogro
Kultowe „spodki” na Śnieżce wypięknieją. Rusza wielomilionowy remont obserwatorium
Żuławskie domy podcieniowe. Monumentalne skarby architektury walczą o przetrwanie
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Trudna sztuka budowania na polodowcowych pagórkach

Współczesne budownictwo jednorodzinne często przypomina pokaz siły inżynierii z naturą. Doskonałym tego przykładem jest nowoczesna rezydencja w sąsiedztwie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego w Gdyni. Droga dojazdowa do posesji potrafi zaskoczyć – miejscami jest tak wąska, że dwa auta mają problem z minięciem się, a piaszczystą nawierzchnię ratują jedynie powrzucane gdzieniegdzie płyty wielootworowe i tłuczeń.

Sama działka to pamiątka po wycofującym się lądolodzie. Nierówności terenu, garby i długie bruzdy wymusiły nietypowe podejście do posadowienia budynku. Skomplikowana bryła osiadła na stabilnych, bo aż 35 żelbetowych palach, które w grunt wcisnęła specjalistyczna palownica gąsienicowa.

Wskaźnik 0,3 i wysokie ambicje

Inwestorzy musieli zmierzyć się z surowymi ograniczeniami planistycznymi. Z uwagi na bliskość parku krajobrazowego wskaźnik gęstości zabudowy wynosił zaledwie 0,3. Oznacza to brutalną matematykę: na każde 1000 m² powierzchni działki przypada maksymalnie 300 m² powierzchni całkowitej domu (po zsumowaniu kondygnacji).

Mimo tych ograniczeń udało się stworzyć dom z otwarciem na las, w którym królują wysokie, strzeliste wnętrza. Sercem koncepcji stała się kuchnia z efektownym, wysokim sufitem, do której dopasowano resztę pomieszczeń. Co ciekawe, układ parteru zaprojektowano tak sprytnie, że stojąc na schodach, bez trudu można dostrzec, kto aktualnie odpoczywa w salonie albo co skrywa się w garnkach.

Minimalizm z duszą i wiekowymi detalami

Choć dominujący styl wnętrz to nowoczesny minimalizm, nie brakuje tu ciepłych, tradycyjnych smaczków. W kuchni wzrok przyciągają mosiężne uchwyty oraz frezowane fronty z delikatnymi ramkami na obwodach. Właściciele nie obawiali się też miksowania epok – nowoczesną przestrzeń uzupełniono m.in. rodzinnym kredensem po pradziadku oraz XIX-wiecznym biurkiem. Całość dopełniają sala bilardowa oraz starannie zaprojektowane mury oporowe tarasowego ogrodu.

Źródło: muratordom.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: