Gdy architektura walczy z lodowcem. Niezwykły dom pod Gdynią

Strona głównaDom

Gdy architektura walczy z lodowcem. Niezwykły dom pod Gdynią

Dawne lotnisko w Atenach znika pod betonem… zieleni. Gigantyczny projekt zmienia stolicę Grecji
Żuławskie domy podcieniowe. Monumentalne skarby architektury walczą o przetrwanie
Architektoniczny majstersztyk w Rybniku. Jak powstał dom na pochyłej skarpie bez fortuny wydanej na prace ziemne

Trudna sztuka budowania na polodowcowych pagórkach

Współczesne budownictwo jednorodzinne często przypomina pokaz siły inżynierii z naturą. Doskonałym tego przykładem jest nowoczesna rezydencja w sąsiedztwie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego w Gdyni. Droga dojazdowa do posesji potrafi zaskoczyć – miejscami jest tak wąska, że dwa auta mają problem z minięciem się, a piaszczystą nawierzchnię ratują jedynie powrzucane gdzieniegdzie płyty wielootworowe i tłuczeń.

Sama działka to pamiątka po wycofującym się lądolodzie. Nierówności terenu, garby i długie bruzdy wymusiły nietypowe podejście do posadowienia budynku. Skomplikowana bryła osiadła na stabilnych, bo aż 35 żelbetowych palach, które w grunt wcisnęła specjalistyczna palownica gąsienicowa.

Wskaźnik 0,3 i wysokie ambicje

Inwestorzy musieli zmierzyć się z surowymi ograniczeniami planistycznymi. Z uwagi na bliskość parku krajobrazowego wskaźnik gęstości zabudowy wynosił zaledwie 0,3. Oznacza to brutalną matematykę: na każde 1000 m² powierzchni działki przypada maksymalnie 300 m² powierzchni całkowitej domu (po zsumowaniu kondygnacji).

Mimo tych ograniczeń udało się stworzyć dom z otwarciem na las, w którym królują wysokie, strzeliste wnętrza. Sercem koncepcji stała się kuchnia z efektownym, wysokim sufitem, do której dopasowano resztę pomieszczeń. Co ciekawe, układ parteru zaprojektowano tak sprytnie, że stojąc na schodach, bez trudu można dostrzec, kto aktualnie odpoczywa w salonie albo co skrywa się w garnkach.

Minimalizm z duszą i wiekowymi detalami

Choć dominujący styl wnętrz to nowoczesny minimalizm, nie brakuje tu ciepłych, tradycyjnych smaczków. W kuchni wzrok przyciągają mosiężne uchwyty oraz frezowane fronty z delikatnymi ramkami na obwodach. Właściciele nie obawiali się też miksowania epok – nowoczesną przestrzeń uzupełniono m.in. rodzinnym kredensem po pradziadku oraz XIX-wiecznym biurkiem. Całość dopełniają sala bilardowa oraz starannie zaprojektowane mury oporowe tarasowego ogrodu.

Źródło: muratordom.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: