Groźny wieczór na mazowieckim odcinku trasy
Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w środę, **2 września** w godzinach wieczornych na kluczowym węźle **Konotopa** pod Warszawą. Na autostradzie A2 zderzyły się samochód ciężarowy oraz osobowe BMW. Siła uderzenia była na tyle potężna, że wielotonowy pojazd taranował bariery energochłonne, po czym przewrócił się na bok, blokując niemal całą jezdnię w kierunku Poznania.
Służby ratunkowe odebrały zgłoszenie tuż przed godziną **20:30**. Choć widok rozbitego tiru leżącego w poprzek pasów mroził krew w żyłach, statystyki tego wieczoru okazały się wyjątkowo łaskawe dla uczestników kraksy. Mimo spektakularnego przebiegu zdarzenia, nikt nie odniósł poważnych obrażeń zagrażających życiu.
Martwe pole i manewr zmiany pasa
Jak wskazują wstępne ustalenia pracujących na miejscu policjantów oraz doniesienia lokalnych reporterów, przyczyną kolizji mógł być nieszczęśliwy zbieg okoliczności połączony z ludzkim błędem. Samochód osobowy marki BMW poruszał się bezpośrednio obok ciężarówki. W kluczowym momencie osobówka mogła znaleźć się w tzw. **martwym polu** widzenia kierowcy tira.
Gdy kierujący pojazdem ciężarowym rozpoczął manewr zmiany pasa ruchu, doszło do bezpośredniego kontaktu obu maszyn. Kiereca tira w ułamku sekundy stracił panowanie nad kierownicą. Rozpędzony kolos gwałtownie odbił w stronę barier, roztrzaskując je, a następnie przewrócił się na bok. Warto dodać smaczku całej sprawie – według nieoficjalnych relacji *Miejskiego Reportera*, to konkretne osobowe BMW miało już wcześniej na koncie bliskie spotkanie trzeciego stopnia z transportem ciężkim w Warszawie.
Paraliż drogowy i gigantyczne utrudnienia
Skutki środowego wypadku kierowcy odczuli błyskawicznie. Zablokowane zostały aż **trzy pasy ruchu** w kierunku Poznania, a podróżujący utknęli w gigantycznym zatorze. Przez pewien czas ruch odbywał się wyłącznie jednym, skrajnym pasem.
- Na miejsce natychmiast skierowano **5 zastępów straży pożarnej**.
- W akcji brały udział zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.
- Służby drogowe zabezpieczały miejsce wycieków płynów eksploatacyjnych i usuwały wrak.
Utrudnienia w rejonie węzła Konotopa trwały przez wiele godzin. Służby apelują o rozwagę – chwila nieuwagi na tak ruchliwej arterii jak autostrada A2 potrafi w mgnieniu oka zmienić się w drogowy koszmar.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE