Błyskawiczne El Niño i globalne ocieplenie. Wodny gigant bije historyczne rekordy

Strona głównaNauka

Błyskawiczne El Niño i globalne ocieplenie. Wodny gigant bije historyczne rekordy

Globalny boom budowlany: Co miesiąc wznosimy odpowiednik Nowego Jorku i pogłębiamy kryzys klimatyczny
Przełom w unijnym ETS. Polskie huty i fabryki mogą zyskać darmowe uprawnienia CO2
Koniec rolnictwa w części Europy? Alarmujący raport Europejskiej Agencji Środowiska
Bariera 1,5 st. C pęka. ONZ bije na alarm w sprawie klimatu
Morski kolos na polskim wybrzeżu. OOCL Wisdom wpłynął do Baltic Hub
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Absolutny rekord na termometrach

Ziemia znów przekroczyła kolejną klimatyczną granicę. Europejski program obserwacji Ziemi Copernicus poinformował, że zanotowana w ubiegłą sobotę średnia dzienna temperatura wód powierzchniowych oceanów osiągnęła poziom 21,1°C. To absolutny rekord w historii pomiarów, który o włos pobił poprzedni najlepszy wynik wynoszący 21,09°C z marca 2024 roku.

Co budzi największy niepokój badaczy? Terminy. Globalne temperatury mórz i oceanów zazwyczaj szybują w górę w marcu oraz kwietniu, kiedy na półkuli południowej kończy się lato. Notowanie takich wartości w sierpniu to anomalia, która pokazuje, że błękitne płuca planety są poddawane bezprecedensowej presji.

Zbieg okoliczności czy fatalny scenariusz?

Za ten stan rzeczy odpowiada mikstura dwóch potężnych czynników. Z jednej strony mamy powolne, ale nieustępliwe globalne ocieplenie napędzane ludzką działalnością, z drugiej – gwałtownie budzące się do życia cykliczne zjawisko El Niño.

Warto spojrzeć na liczby. Jak wyjaśniał w rozmowie z PAP oceanolog prof. Jacek Piskozub z Instytutu Oceanologii PAN, tegoroczne El Niño rozwija się w zabójczym tempie. Powołując się na dane Narodowej Agencji Oceanów i Atmosfery (NOAA), naukowiec wskazał, że anomalia temperatury na środkowym Pacyfiku osiągnęła aż +2,7°C. Wyższą wartość odnotowano dotychczas tylko raz – w pamiętnym 2015 roku.

  • Poprzednie cykle: osiągnięcie podobnych anomalii zajmowało zazwyczaj 9–10 tygodni (przypadając na listopad).
  • Tegoroczny scenariusz: ten sam próg pękł zaledwie po 4 tygodniach.

– El Niño zrobiło się więc gwałtowniejsze i intensywniejsze niż poprzednie – ocenił prof. Jacek Piskozub, dodając, że modele klimatologiczne dają obecnie aż 100 procent szans na to, że zjawisko to potrwa przynajmniej do końca roku. Tak pełna jednomyślność modeli to w świecie nauki rzadkość.

Co to oznacza dla nas?

Ciepły ocean to potężny magazyn energii. Oddając do atmosfery nadwyżki ciepła oraz wilgoci, podkręca ekstremalne zjawiska pogodowe – od gwałtownych burz i ulewnych deszczy po niszczycielskie susze. Ponadto cieplejsza woda słabiej absorbuje dwutlenek węgla, co dodatkowo osłabia naturalny system obronny planety.

A co z Polską? Eksperci uspokajają, że bezpośredni wpływ El Niño na naszą szerokość geograficzną w miesiącach letnich jest znikomy. Niemniej jednak żyjemy w zamkniętym systemie naczyń połączonych, gdzie każdy ułamek stopnia w górę na globalnych wykresach przekłada się na realne zmiany w gospodarce, cenach żywności i stabilności klimatycznej całego globu.

Źródło: RSS Popularyzacja

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: