Finał głośnego śledztwa ws. morderstwa na UW. Sąd zdecydował o losie Mieszka R.

Strona głównaLudzie

Finał głośnego śledztwa ws. morderstwa na UW. Sąd zdecydował o losie Mieszka R.

Przełom w aferze Zondacrypto. Szef PKOl Radosław Piesiewicz trafił do aresztu
Afera wokół Zondacrypto eskaluje. Prokuratura żąda aresztu dla szefa PKOl
Prokuratura Krajowa nie pozostawia złudzeń. Marcin Romanowski oficjalnie uznany za zbiega

Koniec postępowania karnego po brutalnej zbrodni

W piątek, 28 sierpnia 2026 roku, Sąd Okręgowy w Warszawie wydał decyzję w sprawie Mieszka R., byłego studenta prawa Uniwersytetu Warszawskiego, który w maju 2025 roku dopuścił się wstrząsającego ataku na terenie stołecznego kampusu. Na wniosek prokuratury poparty szczegółowymi ekspertyzami biegłych psychiatrów, sąd postanowił umarzać postępowanie karne wobec podejrzanego.

Oznacza to, że proces w klasycznej formie się nie odbędzie. Zamiast tego sprawca, u którego w chwili popełnienia czynu stwierdzono całkowitą niepoczytalność oraz zaburzenia o charakterze psychotycznym, zostanie skierowany do zamkniętego zakładu psychiatrycznego.

Przebieg tragicznych wydarzeń z maja 2025 roku

Przypomnijmy: do makabrycznych scen doszło na początku maja 2025 r. w okolicach budynku Auditorium Maximum UW. 22-letni wówczas Mieszko R., student IV roku prawa, zaatakował siekierą 53-letnią portierkę uczelni, panią Małgorzatę, która zamykała drzwi. Napastnik zadał kobiecie liczne ciosy w głowę, szyję i tułów. Kobieta zmarła na miejscu.

Na ratunek rzucił się 39-letni pracownik uniwersyteckiej straży. On również został brutalnie zaatakowany przez studenta i w stanie ciężkim trafił do szpitala, gdzie lekarze walczyli o jego zdrowie. Sprawca został ujęty tuż po zdarzeniu. Śledczy postawili mu zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, usiłowania zabójstwa oraz znieważenia zwłok.

Bezterminowy pobyt w ośrodku zamkniętym

Podczas trwającego śledztwa podejrzany został poddany wielotygodniowej obserwacji sądowo-psychiatrycznej w warunkach zamkniętych. Biegli nie pozostawili złudzeń – w momencie popełnienia zbrodni mężczyzna nie miał zdolności do rozpoznania znaczenia swoich czynów ani do kierowania swoim postępowaniem.

Zastosowany przez sąd środek zabezpieczający nie ma charakteru terminowego. Oznacza to, że Mieszko R. nie wyjdzie na wolność po z góry ustalonym czasie. „Co pół roku sąd będzie decydował, czy jest zasadne dalsze stosowanie tego środka” – podkreślał adw. Jacek Potulski, pełnomocnik podejrzanego. Sąd zdecydował także o przedłużeniu tymczasowego aresztowania mężczyzny do 7 stycznia 2027 roku na czas procedur związanych z osadzeniem go w placówce psychiatrycznej. Postanowienie sądu nie jest prawomocne.

Źródło: RSS Popularyzacja

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: