Żużlowe legendy na PGE Narodowym. Wyjątkowy spektakl i ważny apel do kibiców

Strona głównaSport

Żużlowe legendy na PGE Narodowym. Wyjątkowy spektakl i ważny apel do kibiców

Znamy układ sił w PGE Ekstralidze. Cień nad dominacją Motoru przed walką o medale
Nokaut na Smoczyka. Falubaz oszołomił Leszno w samej końcówce
Dramat w Grudziądzu i nerwowe patrzenie na Toruń. GKM nad przepaścią

Wielkie święto czarnego sportu w Warszawie

W sobotę stolica Polski zamienia się w światową stolicę żużla. Na PGE Narodowym odbędzie się wyczekiwany finał Drużynowego Pucharu Świata (DPŚ), który przyciągnie na trybuny około 50 tysięcy kibiców. Organizatorzy przygotowali widowisko, jakiego dawno nie było, a w rolach głównych obok reprezentantów wystąpią giganci tej dyscypliny.

Jedną z największych niespodzianek wieczoru będzie specjalna ceremonia otwarcia. Przed rozpoczęciem zmagań na tor wyjadą postacie, które na trwałe wpisały się w historyczne księgi speedwaya.

93-letnia legenda na motocyklu

Punktem kulminacyjnym przed startem rywalizacji będzie pojawienie się na płycie boiska trzech wybitnych zawodników. Wśród nich największe emocje budzi obecność niesamowitego Ove Fundina. Szwedzka legenda światowego żużla ma już 93 lata, a mimo to wjedzie na tor na specjalnym motocyklu w towarzystwie mechanika.

Towarzyszyć mu będą młodsi, ale również utytułowani dominatorzy torów: Brytyjczyk Tai Woffinden oraz polski as Jarosław Hampel. Obaj pojawią się na tradycyjnym pickupie, by po chwili wspólnie wnieść na podium przechodni puchar dla najlepszej drużyny świata. Co ciekawe, samo trofeum nosi imię Ove Fundina, który w swojej karierze wywalczył aż 11 tytułów mistrza świata (indywidualnie i drużynowo).

Neutralny tor i apel organizatorów

Tegoroczny finał DPŚ ma jeszcze jeden unikalny aspekt. Nawierzchnia na PGE Narodowym została ułożona sztucznie specjalnie na te zawody, co oznacza, że żaden z finalistów nie dysponuje atutem własnego obiektu. Sytuacja bez precedensu w nowoczesnej historii tej imprezy.

W związku z ogromnym zainteresowaniem i utrudnieniami wokół stołecznych dróg, oficer prasowy wydarzenia Przemysław Szymkowiak wystosował pilny apel do publiczności:

– Marzy nam się, aby Mazurka Dąbrowskiego, który otworzy turniej, odśpiewał pełny obiekt. Warto wziąć pod uwagę liczne objazdy w Warszawie i remonty dróg, aby po prostu nie spóźnić się na rozpoczęcie wydarzenia. Już około godziny 18:30 trzeba zobaczyć na torze Fundina, Hampela i Woffindena – zaznacza Szymkowiak.

Organizatorzy radzą, by nie zostawiać przyjazdu na ostatnią chwilę. Kto spóźni się na początek wieczoru, straci moment, który może sięprędko nie powtórzyć.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: