Słodko-gorzki triumf Polek na ME. Wygrana z Turcją otwiera trudną drogę do medalu

Strona głównaSport

Słodko-gorzki triumf Polek na ME. Wygrana z Turcją otwiera trudną drogę do medalu

Potężny cios na start ME siatkarek. Groźne rywalki Polek nie zostawiły złudzeń
Bright Ede zadebiutował w LaLiga! 19-letni Polak od razu zagrał pełne 90 minut w barwach Deportivo
Ewa Pajor pobiła Roberta Lewandowskiego. Historyczny moment polskiego futbolu w EA Sports FC

Zwycięstwo z gigantem i niespodziewane schody

Pod koniec sierpnia 2026 roku reprezentacja Polski siatkarek zakończyła fazę grupową mistrzostw Europy w imponującym stylu. Podopieczne trenera Stefano Lavariniego starły się w Stambule z gospodyniami turnieju i wicemistrzyniami świata — Turczynkami. Po dramatycznym, pięciosetowym boju Biało-Czerwone przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę, wygrywając 3:2 (15:25, 25:21, 25:22, 16:25, 15:10).

Triumf ten zapewnił naszym siatkarkom komplet pięciu zwycięstw i pierwsze miejsce w grupie A. Szybko jednak okazało się, że sportowa bezkompromisowość ma swoją cenę. Zamiast bezpieczniejszej ścieżki w pucharowej drabinki, Polki wpadły w strefę turnieju, gdzie bardzo szybko mogą skrzyżować rękawice z absolutnymi potęgami światowej siatkówki.

Krok po kroku: Z kim zagrają Biało-Czerwone?

Faza pucharowa rozpoczyna się błyskawicznie. Pierwszym przystankiem na drodze do strefy medalowej będzie 1/8 finału.

  • 1/8 finału (31 sierpnia 2026, godz. 18:00): Polska zmierzy się z Portugalią, która zajęła czwarte miejsce w grupie C. Faworytkami tego starcia będą oczywiście Polki.
  • Ćwierćfinał: W kolejnej rundzie na zwycięzcę tego meczu czekać będzie lepszy z pary Holandia – Słowenia. To przeszkoda absolutnie w zasięgu naszej kadry.
  • Potencjalny półficiem/późniejsza faza: Schody zaczną się wyżej. Układ drabinki sprawia, że w grze o najwyższe laury na horyzoncie pojawiają się m.in. niezwykle silne Włoszki. Chcąc sięgnąć po złoto mistrzostw Europy, prędzej czy później trzeba pokonać najlepszych.

Czy kalkulowanie w sporcie ma sens? Część kibiców żartowała, że minimalna porażka z Turcją mogła dać „łatwiejszą” część turnieju. Trener Lavarini i dziewczyny pokazali jednak charakter, budując mentalną siłę na kolejne boje. Przekonamy się już w najbliższych dniach, czy ta trudniejsza droga okaże się złotą ścieżką.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: