Nowoczesny ogród nie lubi nudy. Tuiowe mury ustępują lekkości
Przez lata polskie ogrodzenia wyglądały niemal identycznie. Zielone, równe jak od linijki ściany z tui dominuje w krajobrazie od dekad. Dziś jednak właściciele działek coraz częściej mówią dość tej zielonej monotonii. Szukają czegoś, co ożywi przestrzeń, doda jej dynamiki, a jednocześnie skutecznie odetnie od ciekawskich spojrzeń sąsiadów.
Odpowiedzią na te potrzeby okazały się wysokie trawy ozdobne. Zamiast statycznej, ciężkiej bryły iglaków, wprowadzają do ogrodu niesamowitą lekkość, ruch i kojący dźwięk. Kiedy nadchodzi popołudniowy wiatr, taki zielony parawan zaczyna falować i delikatnie szumieć, tworząc we własnym podwórku namiastkę nadmorskiej wydmy.
Dlaczego warto zamienić iglaki na trawy?
Wybór żywopłotu z traw to nie tylko kwestia kaprysu czy chwilowej mody na styl naturalistyczny. Rośliny te mają potężną listę praktycznych zalet, z którymi tradycyjne krzewy przegrywają:
- Ekspresowy wzrost: Podczas gdy klasyczna tuja potrzebuje kilku lat na solidne zagęszczenie, odpowiednio dobrane trawy potrafią w ciągu jednego lub dwóch sezonów zbudować dwumetrową ścianę prywatności.
- Minimalna pielęgnacja: Zapomnij o uciążliwym, kilkukrotnym w ciągu roku formowaniu nożycami. Trawy wymagają właściwie jednego zabiegu w roku – ścina się je nisko przy ziemi wczesną wiosną.
- Zmienność w czasie: Taki żywopłot żyje razem z pór roku. Latem zachwyca soczystą zielenią i kłosami, jesienią płonie odcieniami miedzi, żółci i czerwieni, a zimą – choć zasuszony – wciąż tworzy malowniczą strukturę pokrytą szronem.
Najlepsze gatunki na naturalną osłonę
Nie każda trawa sprawdzi się w roli płotu. Do dyspozycji mamy jednak sprawdzone „ciężkie kalibry”, które radzą sobie w niemal każdych warunkach.
Absolutnym królem pozostaje miskant chiński (np. odmiany *Gracillimus* czy *Silberfeder*), który potrafi dorosnąć nawet do 2,5 metra wysokości. Tworzy zwarte, nierozłażące się bezczelnie kępy, które doskonale znoszą suszę i polskie mrozy. Świetną alternatywą jest też trzcinnik ostrokwiatowy (szczególnie odmiana *Karl Foerster*), który startuje ze wzrostem bardzo wcześnie wiosną i tworzy niezwykle wąskie, wyprostowane kolumny idealne na mniejsze przestrzenie. Z kolei dla miłośników spektakularnych, puszystych wiech doskonałym wyborem będzie rozplenica japońska lub potężna trawa pampasowa.
Jedno jest pewne: żywopłot, który szumi, kołysze się i zmienia barwy wraz z kalendarzem, całkowicie zmienia geometryczny, nudny dotąd charakter przydomowej przestrzeni.
Źródło: muratordom.pl

KOMENTARZE