Kiedy rzeczywistość zderza się z kremlologią
Trwa czwarty rok konfliktu, który w zamyśle agresora miał zamknąć się w zaledwie trzy doby . Mimo to główny sternik rosyjskiej polityki ani myśli o korekcie kursu . Jak donoszą analitycy oraz zachodnie media, mechanizm podejmowania decyzji na moskiewskim dworze dawno utracił kontakt z bazą materialną. Zamiast rzetelnych analiz gospodarczych na biurko przywódcy trafiają raporty przypominające literaturę piękną .
Mechanizm ten opiera się na specyficznym zjawisku socjologicznym. Generałowie i urzędnicy, drżąc o własne posady, wolą karmić carską ambicję wizjami pasjonujących sukcesów . W rosyjskiej kulturze politycznej funkcjonuje to pod pojęciem uniwersalnej zasady: ja kłamię, ty wiesz, że ja kłamię, ale protokół musi się zgadzać .
Więzienie narodów i archipelag złudzeń
Rocznice historyczne przypominają o dawnych realiach dawnego bloku wschodniego, w którym poszczególne republiki funkcjonowały de facto w strukturach zamkniętych. Dziś ten sam schemat izolacji powraca na samym szczycie władzy. Według ekspertów z ośrodków analitycznych takich jak Chatham House, Kreml zamknął się w samonapędzającym się błędnym kole .
- Ekonomiści ostrzegają przed realnymi pęknięciami w krajowych strukturach finansowych.
- Wojskowi meldują o rzekomym braku oporu po drugiej stronie frontu .
- Przywódca wybiera narrację, która potwierdza jego dawne założenia strategiczne.
Efekt? Maszyna państwowa pędzi w stronę przepaści, podczas gdy w oficjalnych meldunkach autostrada wydaje się całkowicie bezpieczna .
Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE