20 milionów dolarów za rejs. Szokujące koszty transportu ropy przez Cieśninę Ormuz

Strona głównaBiznes

20 milionów dolarów za rejs. Szokujące koszty transportu ropy przez Cieśninę Ormuz

Zderzenie gigantów. Teheran ostrzega sojuszników USA przed nowymi sankcjami
Norweskie eldorado gaśnie. Wydobycie ropy i gazu może runąć do 2050 roku
Inwestorzy realizują zyski. Ceny ropy w dół przed kluczowym ruchem Waszynagtonu w sprawie Iranu

Wojenna rzeczywistość na kluczowym szlaku energetycznym świata

24 sierpnia 2026 roku szef francuskiego koncernu energetycznego TotalEnergies, Patrick Pouyanné, ujawnił dane, które rzucają nowe światło na ekonomiczne skutki trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie. Przetransportowanie pojedynczego supertankowca z Zatoki Perskiej przez zdominowaną przez napięcia Cieśninę Ormuz to obecnie koszt rzędu aż 20 milionów USD.

Ta astronomicalna kwota dotyczy jednostek o ładowności 2 miliony baryłek ropy naftowej. W przeliczeniu oznacza to dodatkowy koszt frachtowy na poziomie około 10 USD na każdej sprowadzonej baryłce.

Biznes na krawędzi ryzyka: Tanie surowce i gigantyczne marże

Jak zauważył prezes TotalEnergies, sytuacja na rynkach surowcowych przypomina grę o wysoką stawkę, w której reguły dyktuje wszechobecny strach przed eskalacją. Producenci z rejonu Zatoki Perskiej – m.in. w Iraku czy Katarze – po miesiącach wojennych zawirowań są zdesperowani, by upłynnić swoje zapasy.

W efekcie koncerny handlowe kupują ropę bezpośrednio u źródła po mocno okazyjnych cenach wynoszących 50–60 USD za baryłkę. Dla porównania, benchmark notowań ropy Brent utrzymuje się wyraźnie powyżej 90 USD za baryłkę.

  • Cena zakupu w Zatoce: 50–60 USD/baryłkę
  • Koszty transportu przez Ormuz: ok. 10 USD/baryłkę
  • Cena rynková Brent: powyżej 90 USD/baryłkę

Ogromny dyskont cenowy pozwala handlowcom absorbować gigantyczne koszty logistyczne i wciąż generować spektakularne marże. To jednak cienka czerwona linia. Każdy nagły impuls militarny czy zaostrzenie amerykańsko-irańskich blokad morski mogą w jednej chwili zamknąć ten wąski przesmyk, przez który tradycyjnie przepływała znaczna część światowego zapotrzebowania na czarne złoto.

Cisza przed burzą w tankowcowym biznesie

Choć statki wciąż przemieszczają się przez cieśninę, operacje te odbywają się po cichu, z dala od medialnego szumu, a armatorzy inkasują fortuny za samo podjęcie ryzyka. Eksperci ostrzegają jednak, że rynek paliw gotowych pozostaje niezwykle rozchwiany. Podczas gdy ropa naftowa na giełdach wydaje się technologicznie buforowana, europejscy i światowi konsumenci wciąż odczuwają skutki paraliżu kluczowych arterii transportowych w cenach paliw na stacjach.

Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: