Stan zdrowia 89-letniego króla Norwegii Haralda V uległ pogorszeniu. Monarcha przebywa w uniwersyteckim szpitalu Rikshospitalet w Oslo, gdzie trafił w poniedziałek, 17 sierpnia 2026 roku. Choć początkowo planowano dwutygodniowe zwolnienie lekarskie w związku z powikłaniami wywołanymi leczeniem niedokrwistości hemolitycznej, sytuacja stała się poważniejsza.
Nagły zwrot akcji w szpitalu
W niedzielę norweski dwór królewski wydał oficjalny komunikat, w którym poinformowano o pogorszeniu się stanu zdrowia monarchy. U króla wykryto infekcję bakteryjną krwi. Lekarze natychmiast wdrożyli leczenie antybiotykami. Na szczęście organizm 89-letniego władcy pozytywnie zareagował na terapię, jednak ze względów bezpieczeństwa pozostaje on pod całodobową opieką specjalistów na czas nieokreślony.
Przypomnijmy, że bezpośrednią przyczyną sierpniowej hospitalizacji było nagromadzenie płynów w organizmie, będące efektem ubocznym terapii kortyzonem stosowanej przy niedokrwistości hemolitycznej. To schorzenie, w którym czerwone krwinki niszczą się szybciej, niż szpik jest w stanie je wytwarzać, co prowadzi do silnego osłabienia i duszności.
Przerwane plany i regencja księcia Haakona
Choróbsko skutecznie pokrzyżowało unikalne plany monarchy. Harald V od 57 lat realizuje tradycyjne objazdy kraju (tzw. fylkesturer), odwiedzając kolejne zakątki Norwegii. Do domknięcia historycznego wyczynu i odwiedzenia wszystkich 357 gmin brakowało mu zaledwie czterech punktów na mapie:
- Rindal i Høylandet (planowane na wrzesień),
- Siljan i Nissedal (planowane na październik).
We wrześniowych podróżach króla zastąpi jednak jego żona, królowa Sonja. W czasie gdy król walczy o powrót do sił, obowiązki głowy państwa jako regent przejmuje 53-letni następca tronu, książę Haakon.
Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE