Zapaść kadrowa w polskim pielęgniarstwie. System ratują emerytki

Strona głównaZdrowie

Zapaść kadrowa w polskim pielęgniarstwie. System ratują emerytki

Prawa pacjenta w cieniu kryzysu. Co musi wiedzieć każdy ubezpieczony?
Koniec z samowolką na receptach. Od września system wytoczy ciężkie działa
Koniec błędów przy kasie w aptece. System e-zdrowia wytnie wadliwe recepty u źródła

Kryzys w białym personelu: statystyki nie mentolą rzeczywistości

Polski system ochrony zdrowia trzyma się na włosku – a dokładniej na siłach pielęgnarek, które dawno powinny być na emeryturze. Z najnowszych danych zaprezentowanych przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych wynika wprost: niemal cały pozorny wzrost liczby rąk do pracy to zasługa osób po 60. roku życia.

Średni wiek pielęgniarki w Polsce niebezpiecznie zbliża się do granicy 55 lat. Braki dotykają już 70 proc. polskich szpitali, a w placówkach psychiatrycznych sytuacja bywa wręcz dramatyczna, gdzie na oddziałach zostają pojedyncze dyżurujące osoby.

Dlaczego pielęgniarki uciekają z zawodowej mapy Polski?

Zarabianie w publicznej ochronie zdrowia przypomina grę w sapera. Ustawa o wynagrodzeniach minimalnych – choć teoretycznie podnosząca pensje – wywołała gigantyczny chaos interpretacyjny wokół wymaganego wykształcenia i zróżnicowania stawek. Do tego dochodzi wszechobecny mobbing, wypalenie zawodowe oraz konieczność dorabiania na kilku etatach, by sprostać rosnącym kosztom życia.

Nic dziwnego, że zachodnie rynki pracy otwierają szeroko drzwi. Niemieckie placówki czy domy opieki kuszą polski personel uproszczonym procedurami uznawania kwalifikacji oraz zarobkami, o jakich nad Wisłą można pomarzyć.

Co musi się zmienić?

Eksperci i środowisko medyczne od miesięcy powtarzają to samo: bez sztywnych norm zatrudnienia, uporządkowania kwestii płacowych oraz realnego wdrożenia modelu zaawansowanej praktyki pielęgniarskiej (APN) system w końcu pęknie. Na razie jednak pacjenci w kolejkach i zmęczone emerytury na szpitalnych dyżurach tworzą obraz polskiej codzienności medycznej, w której łatwiej o doraźny plaster niż o systemową reformę.

Źródło: www.rynekzdrowia.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: