Tragiczny początek niedzieli na Pomorzu
Do koszmarnego zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę 23 sierpnia 2026 roku. Służby ratunkowe odebrały zgłoszenie dokładnie o godzinie **3:41**. Na drodze krajowej nr 91 w miejscowości **Narkowy** (między Tczewem a Gniewem) zderzyły się czołowo lub bocznie dwa samochody osobowe marki Audi. Siła uderzenia była tak potworna, że jeden z pojazdów został dosłownie rozerwany na części.
Bilans wypadku: Dwie osoby nie żyją, pięć jest rannych
Podróżujące dwoma autami łącznie siedem osób nagle znalazło się w samym centrum piekła. Bilans tej nocy jest bolesny i ostateczny. Na miejscu śmierć poniosło dwóch 29-letnich mężczyzn, którzy byli pasażerami jednego z aut.
Pozostała piątka uczestników wypadku odniosła obrażenia różnego stopnia. Na miejsce natychmiast ruszyli strażacy z JRG Tczew i OSP Subkowy, cztery zespoły ratownictwa medycznego oraz zadysponowano śmigłowiec **Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR)**. Ranni zostali przetransportowani do szpitali – m.in. w Gdańsku oraz Kwidzynie. Część osób, które początkowo odmówiły pomocy, szybko poczuła skutki szoku i również wymagała interwencji medyków.
Wstępne ustalenia policji: Zabrakło ułamka sekundy
Co tam się stało? Droga w tym miejscu jest prosta i szeroka, choć obowiązuje na niej ograniczenie prędkości do 50 km/h. Ciężko czasem zrozumieć, jak na prostej drodze dochodzi do tak gigantycznej masakry.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 32-letnia kierująca Audi, wykonując manewr skrętu w lewo, nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu 20-letniemu kierowcy jadącemu z naprzeciwka. Kobieta podróżowała z dwoma wspomnianymi 29-latkami – jeden z nich, według nieoficjalnych informacji, był jej mężem. Sama kierująca w ciężkim stanie, przetransportowana śmigłowcem LPR, trafiła pod opiekę lekarzy. Policja pod nadzorem prokuratora szczegółowo bada każdy trop. Krajowa „91” była zablokowana przez wiele godzin, a kierowców kierowano na lokalne objazdy.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE