Luksusowy urlop musiał poczekać. Seryjna złodziejka z Warszawy wpadła na lotnisku

Strona głównaRegion

Luksusowy urlop musiał poczekać. Seryjna złodziejka z Warszawy wpadła na lotnisku

Nalot warszawskiej policji. Ponad 700 funkcjonariuszy uderzyło w ukrywających się przestępców
Nalot na 800 adresów w Polsce. Zatrzymano dziesiątki osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości
Aresztowanie kierowcy po tragicznej katastrofie polskiego autokaru na Węgrzech

Planowała egzotyczną ucieczkę

Wszystko było dopięte na ostatni guzik. Walizki spakowane, bilet do słonecznego Dubaju w kieszeni, a perspektywa bezkarności na wyciągnięcie ręki. 27-letnia obywatelka Bułgarii nie spodziewała się jednak, że stołeczni kryminalni byli od niej o krok szybszi. Kiedy kobieta spokojnie oczekiwała na boarding na warszawskim lotnisku, do strefy odlotów wkroczyli funkcjonariusze.

Zamiast w luksusowych Emiratach, noc spędziła w policyjnej celi przy ulicy Wilczej. Jej międzynarodowe plany ucieczki prysły jak bańka mydlana.

Bezwzględna specjalistka od kieszonkowców

Przez ostatnich kilka tygodni śródmiejski Wydział Operacyjno-Rozpoznawczy policji w Warszawie rozpracowywał serię zuchwałych kradzieży. Łupem przestępczyni padali klienci największych stołecznych galerii handlowych. Tłum, pośpiech, rozproszenie uwagi przy sklepowych półkach – to idealne warunki dla kogoś, kto z fachu uczynił źródło regularnego utrzymania.

Analiza monitoringu oraz skrupulatna praca operacyjna doprowadziły śledczych do konkretnego nazwiska. Okazało się, że 27-latka to weteranka przestępczego rzemiosła. Nie dość, że figurowała w policyjnych kartotekach za podobne wyczyny, była również oficjalnie poszukiwana w celu odbycia kary pozbawienia wolności za wcześniejsze kradzieże.

Europa jako plac zabaw

Jak wskazują policyjne analizy, działalność kobiety nie ograniczała się wyłącznie do Polski. Młoda Bułgarska regularnie podróżowała po europejskich miastach, gdzie bezczelnie czesała kieszenie nieostrożnych turystów i klientów galerii, pozostając przez długi czas nieuchwytną.

W Warszawie jej łupem padały portfele, gotówka, karty płatnicze oraz cenne dokumenty. Łączne straty oszacowano na kilkanaście tysięcy złotych.

Trzy miesiące za kratami

Po usłyszeniu zarzutów dotyczących kradzieży mienia, dokumentów oraz środków płatniczych, sprawa trafiła do prokuratury. Sąd Rejonowy Warszawa Śródmieście-Północ przychylił się do wniosku śledczych i zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanej trzymiesięcznego tymczasowego aresztowania.

Teraz 27-latce grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Polscy śledczy zaznaczają, że sprawa ma charakter rozwojowy, a kobieta może odpowiedzieć za znacznie więcej podobnych przestępstw popełnionych w kraju i za granicą.

Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: