Stulecie na rynku: tradycja, która opiera się masowej produkcji
Wszystko zaczęło się 26 października 1926 roku w kamienicy przy ulicy Wrocławskiej w Poznaniu. Młody Alfons Mielcarek porzucił posadę zarządcy majątku i otworzył autorską wytwórnię pościeli. Choć świat wokół wielokrotnie się zmieniał – przetrwała zawieruchę wojenną oraz brutalną dla prywatnego biznesu powojenną „bitwę o handel” – poznańska marka Emkap do dziś udowadnia, że tradycyjne rzemiosło ma przyszłość.
Obecnie stuletnim domem snu zarządzają kolejne pokolenia pasjonatów: Eugeniusz Grebieniow oraz Joanna Byrt. Zamiast taśmowej produkcji w azjatyckich fabrykach, wybierają kameralną szwalnię w sercu Wielkopolski i powolny, uważny proces tworzenia. Jak sami podkreślają, ich wyroby są dosłownie „niepoganiane czasem”.
Naturalny puch gęsi i przedwojenne techniki szycia
Sekret trwałości tkwi w bezkompromisowym podejściu do surowców. Wypełnieniem kołder jest w 100 procentach czysty, biały puch gęsi pochodzący z ekologicznych, wielkopolskich hodowli. Nie ma tu miejsca na tanie domieszki pierza czy sztuczne zamienniki.
- Właściwości termoregulacyjne: Wysokiej jakości puch sprawia, że pod kołdrą nie da się spocić latem ani zmarznąć zimą.
- Ręczne wzmocnienia: W szwy każdorazowo wszywana jest specjalna bawełniana taśma uszczelniająca, co drastycznie wydłuża żywotność produktu.
- Zero plastiku: Gotowe wyroby pakowane są wyłącznie w przewiewne, bawełniane torby zamiast folii.
Dzięki zastosowaniu unikalnych, przedwojennych technik krawieckich, kołdry z poznańskiej manufaktury trafiają nie tylko do domów w całej Polsce, ale i do klientów m.in. w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii, USA, a nawet w Australii i RPA.
Inwestycja na dekady i ekologiczna renowacja
W dobie wszechobecnego konsumpcjonizmu i kultury wyrzucania rzeczy po jednym sezonie, podejście Emkap brzmi jak manifest. Klienci kupują produkt, który ma służyć przez całe dekady — nierzadko pod kołdrami z poznańskiej pracowni śpią całe rodziny przez kilkadziesiąt lat.
Co więcej, marka oferuje tradycyjną usługę regeneracji i czyszczenia puchu. Gdy po wielu latach użytkowania wsad straci swoją pierwotną puszystość, nie trzeba kupować nowej kołdry – wystarczy oddać ją w ręce poznańskich rzemieślników, którzy przywrócą jej dawny blask. To ukłon w stronę prawdziwej ekologii i oszczędności, która buduje zaufanie od pokoleń.
Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE