Afera o ambasadorkę pamięci. Resort kultury cofa patronat nad obchodami rocznicy Powstania Warszawskiego

Strona głównaPolityka

Afera o ambasadorkę pamięci. Resort kultury cofa patronat nad obchodami rocznicy Powstania Warszawskiego

Grzegorz Braun z nowymi zarzutami od prokuratury. Na liście m.in. kradzież flag i sejmowe incydenty
Burza po rządowym projekcie podatkowym. Opozycja mówi o „ciosie w splot słoneczny”
Donald Tusk apeluje do prezydenta. Chodzi o ekspresowe tempo strategicznych inwestycji w Polsce

Skandaliczne nominacje i gwałtowna reakcja rządu

Data: 21 sierpnia 2026 roku zapisałaby się w kalendarzu ministerialnym zupełnie inaczej, gdyby nie burza, która wybuchła w mediach społecznościowych. Ministerka kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska podjęła zdecydowaną decyzję o unieważnieniu honorowego patronatu nad obchodami 82. rocznicy Powstania Warszawskiego. Organizatorem kontrowersyjnego przedsięwzięciało było Stowarzyszenie Warszawa 44.

Powód? Dobór twarzy kampanii, który w ocenie resortu w rażący sposób naruszył powagę historycznego zrywu. Trudno się dziwić społecznemu oburzeniu, gdy za kulisami oficjalnych uroczystości narodowych zaczęły pojawiać się nazwiska kojarzone zupełnie z czym innym niż szacunek dla historii.

Od freak fightów i OnlyFans do kotwicy Polski Walczącej

Wszystko zaczęło się od wpisów czujnych internautów na platformie X (dawniej Twitter). Użytkownicy sieci błyskawicznie wyłapali materiały promocyjne opublikowane przez Stowarzyszenie Warszawa 44. W gronie tzw. „Ambasadorów Pamięci” znalazła się m.in. Monika Laskowska, w sieci znana jako „MonaLisa”.

Laskowska to postać dobrze znana z polskiego internetu – publikuje wywiady ze świata freak fightów oraz prowadzi niezwykle popularną, ale i kontrowersyjną działalność na platformie OnlyFans, gdzie sprzedaje odważne, erotyczne treści. „Czy państwu przypadkiem sufit nie spadł na głowę?” – pytały setki komentujących, wytykając absurd sytuacji, w której symbol Polski Walczącej i wizerunek Małego Powstańca pojawiają się w zestawieniu z twórczością dla dorosłych.

Jakby tego było mało, w gronie ambasadorów akcji znalazł się również kick-boxer Marcin „Różal” Różalski, którego dawne, prorosyjskie wypowiedzi dotyczące wojny w Ukrainie i polityki Władimira Putina również wywołały potężną falę krytyki.

Resort odcina kupony i zrywa współpracę

Choć początkowo przedstawiciele ministerstwa tłumaczyli w mediach, że lista ambasadorów nie była z nimi konsultowana, a sam patronat miał wyłącznie charakter honorowy i nie wiązał się z żadnym finansowaniem, presja opinii publicznej zrobiła swoje.

W oficjalnym komunikacie opublikowanym w piątek, 21 sierpnia, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego postawiło sprawę jasno:

  • Unieważnienie patronatu: Ministerka Marta Cienkowska cofnęła poparcie dla działań Stowarzyszenia Warszawa 44.
  • Standardy historyczne: Decyzje personalne podjęte przez organizatorów uznano za uderzające w powagę upamiętniania bohaterów 1944 roku.
  • Brak więzi finansowych: Resort podkreślił, że inicjatywa nie otrzymała od państwa ani złotówki.

Organizatorzy akcji zostali sami z problemem, a wizerunkowa wtopa Stowarzyszenia Warszawa 44 pokazuje, że próby łączenia nowoczesnego influencer marketingu z patosem historycznym bywają niezwykle ryzykowne – zwłaszcza gdy granice dobrego smaku zostają doszczętnie przekroczone.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: