Kolejowy przełom w Małopolsce: giganty zmieniają lokalizację
Trwa jedna z najbardziej spektakularnych operacji logistycznych na polskich budowach infrastrukturalnych. Dwie gigantyczne maszyny drążące typu TBM (Tunnel Boring Machine) – „Jadwiga” oraz „Kinga” – zakończyły kluczowy etap prac na odcinku linii kolejowej nr 104 między Limanową a bocznicą Klęczany. Teraz te ważące setki ton kolosy rozpoczęły drogę na nowy plac budowy w rejonie miejscowości Stróża i Wilkowisko, gdzie zasilą strategiczny projekt Podłęże–Piekiełko.
Przewiezienie maszyn, które wcześniej pracowały m.in. przy tunelu pod Pisarzową, wymagało niemal chirurgicznej precyzji. Każda tarcza została zdemontowana na setki mniejszych elementów, a następnie przetransportowana specjalistycznymi naczepami ponadgabarytowymi przez kręte i wymagające trasa regionu.
Nowa linia nr 622 i najdłuższy tunel w Polsce
Zdemontowane giganty wracają do pracy w ramach budowy nowej linii kolejowej nr 622, łączącej Szczyrzyc z Tymbarkiem. To właśnie tam powstanie najdłuższy obiekt podziemny w całym projekcie – tunel ewakuacyjny T9 o imponującej długości 3875 metrów oraz bliźniaczy tunel główny T7.
Jako pierwsza na nowym placu budowy zameldowała się mniejsza tarcza „Kinga”, która po majowym transporcie przechodzi ponowny montaż oraz niezbędną wymianę zużytych podzespołów roboczych. Z kolei transport większej „Jadwigi” – odpowiedzialnej za drążenie głównych nitek – zakończył się w sierpniu 2026 roku. Po złożeniu maszyna najpierw wykona krótszy, ponadkilometrowy tunel, by później ruszyć do drążenia rekordowego odcinka.
Liczby, które robią wrażenie
Inwestycje realizowane przez konsorcja z udziałem m.in. Budimexu i Gülermak na południu Polski zmieniają oblicze krajowego budownictwa kolejowego. Wcześniejsze osiągnięcia maszyn – takie jak rekordowe tempo drążenia sięgające 46 metrów na dobę na odcinku pod Pisarzową – pokazują, że inżynierowie radzą sobie z trudnym beskidzkim górotworem wzorowo.
Cały projekt Podłęże–Piekiełko ma przynieść upragnioną rewolucję komunikacyjną. Po zakończeniu wszystkich prac nowoczesne pociągi połączą Kraków z Nowym Sączem w około 60 minut, a podróż w rejon Zakopanego skróci się do mniej niż półtorej godziny. Inwestycja wspierana jest m.in. ze środków unijnych w ramach Krajowego Planu Odbudowy.
Źródło: GeekWeek w INTERIA.PL – technologie, nauka, lifestyle i podróże

KOMENTARZE