Niejeden nastolatek marzy o tym, aby podczas wakacyjnej pracy natknąć się na coś ekscytującego, co odmieni jego życie. Zazwyczaj jednak dorywcze zajęcia na budowie czy przy wykopach kojarzą się z ciężkim fizycznym wysiłkiem, kurzem i monotonią. Zupełnie inaczej potoczył się zwykły wtorkowy poranek dla 18-letniego Kobe, który dorabiał przy robotach budowlanych w Belgii. To, co początkowo wziął za pospolite bilon, okazało się jedną z największych sensacji ostatnich lat.
Zamiast rurociągu – zamurowany skarbiec
Do spektakularnego odkrycia doszło w sierpniu 2026 roku w miejscowości Sint-Gillis-Dendermonde we Flandrii Wschodniej. Ekipa budowlana, w której pracował młody Belg, zajmowała się renowacją dawnego kompleksu browarniczego z przełomu XIX i XX wieku. Teren ten ma bogatą historię – warzenie piwa rozpoczęto tam w 1899 roku dla lokalnego przedsiębiorcy Theophilusa Van Assche, a produkcję ostatecznie zamknięto w 1970 roku. Obecnie historyczna posiadłość jest przekształcana przez organizację opieki społecznej CAW Oost-Vlaanderen na nowoczesne biura oraz mieszkania.
Podczas rutynowego wykopu fundamentów w piwnicy budynku pod nową instalację kanalizacyjną, łopaty robotników natrafiły na ukrytą w murach przegrodę. Jak relacjonował nastolatek w rozmowie z flamandzkimi mediami, gdy w gruzie pojawiły się metalowe krążki, pomyślał początkowo, że ktoś zgubił tam zwykłe monety jednolarowe lub jedn欧元. Szybko jednak wyszło na jaw, że w grę wchodzą zupełnie inne sumy.
Złote sztabki i miliony euro w tle
Wśród pyłu i gruzu błysnął bowiem pierwszy samorodek złota, a zaraz po nim ukazała się torba wypchana po brzegi historycznymi monetami oraz ponumerowanymi sztabkami kruszcu. Łącznie w zamurowanej skrytce ukryto około 49 złotych sztabek oraz blisko 4000 unikatowych monet.
Gdy na miejsce dotarł kierownik budowy o imieniu Mario, skala znaleziska stała się jasna. Wstępne szacunki ekspertów oszacowały wartość całego depozytu na oszałamiającą kwotę około 9 milionów euro (co w przeliczeniu daje ponad 10,4 miliona dolarów).
Co stanie się z fortuną? Procedury i wielka tajemnica
W obliczu tak gigantycznej kwoty ekipa budowlana zachowała się wzorowo – prace natychmiast przerwano, a o znalezisku powiadomiono policję oraz pracodawców. Służby pilnie zabezpieczyły teren, a złoto przetransportowano do pilnie strzeżonego skarbca w Brukseli.
Obecnie sprawę bada prokuratura w Gandawie oraz wydział śledczy. Przed władzami stoi niezwykle trudne zadanie:
- Weryfikacja pochodzenia: Śledczy muszą ustalić, czy złoto nie ma związku z dawnymi przestępstwami, zniknięciem mienia w czasach II wojny światowej lub działalnością zorganizowanych grup.
- Poszukiwanie spadkobierców: Zgodnie z belgijskim prawem, ewentualni prawowici właściciele lub ich potomkowie mają aż pięć lat na zgłoszenie roszczeń do odnalezionego majątku.
- Nagroda dla znalazcy: Jeśli nikt się nie zgłosi, a kruszec zostanie oczyszczony z zarzutów o nielegalne pochodzenie, prawo cywilne przewiduje podział znalezernego między właściciela terenu (organizację społeczną) a samych robotników, w tym młodego Kobe.
Niezależnie od ostatecznego werdyktu prawników, historia 18-latka już teraz rozbudziła wyobraźnię ludzi na całym świecie. Pokazuje ona, że pod posadzkami starych budynków wciąż drzemią niesamowite sekrety, a zwykła zmiana rur kanalizacyjnych może w jednej chwili napisać zupełnie nowy rozdział w życiu przypadkowego pracownika budowlanego.
Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE