Kryzys w polskiej ochronie zdrowia: Dlaczego brakuje lekarzy, a system tonie w długach?

Strona głównaZdrowie

Kryzys w polskiej ochronie zdrowia: Dlaczego brakuje lekarzy, a system tonie w długach?

Cicha pandemia nadwagi w Polsce. Co mówią twarde dane z gabinetów POZ?
Kryzys w ochronie zdrowia: Złożono wniosek o upadłość Szpitala Miejskiego w Miastku
Płacenie za zdrowie, a nie za procedury. NFZ chce nagradzać szpitale za rehabilitację zawałowców

Stan polskiej medycyny w obliczu nowych wyzwań

Polski system ochrony zdrowia od lat zmaga się z głębokimi problemami strukturalnymi. Choć nakłady finansowe rosną, a budżet Narodowego Funduszu Zdrowia osiąga gigantyczne kwoty rzędu 250 mld zł, pacjenci wciąż narzekają na gigantyczne kolejki, a placówki medyczne notują rekordowe zadłużenie. Sytuacja ta uderza zarówno w chorych, jak i w samych medyków.

Wokół pracy lekarzy narasta wiele kontrowersji. Z jednej strony mamy do czynienia z dramatycznym deficytem kadr w publicznych placówkach, z drugiej – zjawiskiem pracy na kilku etatach jednocześnie, co w skrajnych przypadkach prowadzi do absurdalnych rekordów godzinowych.

Kontrakty, limity i zarobki medyków

Jednym z głównych źródeł patologii w systemie jest powszechność umów cywilnoprawnych (kontraktów) zamiast stabilnych umów o pracę. Pozwala to lekarzom na pracę po kilkaset godzin miesięcznie w różnych miejscach. Rządzący i eksperci coraz głośniej mówią o potrzebie zmian, ograniczenia kominów płacowych oraz uregulowania czasu pracy, aby chronić bezpieczeństwo pacjentów i samych zmęczonych medyków.

Propozycje nowych przepisów spotykają się jednak z ostrą krytyką samorządów zawodowych. Naczelna Izba Lekarska wielokrotnie podkreślała, że restrykcyjne limity i biurokracja zamiast uzdrowić sytuację, mogą doprowadzić do:

  • masowego odpływu specjalistów do sektora prywatnego,
  • zamykania mniejszych poradni i szpitali powiatowych,
  • jeszcze większego wydłużenia kolejek do lekarzy.

Co o kryzysie sądzą pacjenci?

Z niedawnych badań opinii publicznej wynika wyraźnie, że Polacy nie obwiniają samych lekarzy za zapaść w służbie zdrowia. Aż 73% obywateli decyduje się na korzystanie z prywatnych usług medycznych, by uniknąć wielomiesięcznego oczekiwania w kolejkach NFZ. Odpowiedzialnością za zły stan ochrony zdrowia społeczeństwo obarcza przede wszystkim wadliwy model zarządzania państwem oraz brak spójnych reform na przestrzeni ostatnich dekad.

Bez głębokiej transformacji taryfikacji świadczeń, mądrego zarządzania zasobami ludzkimi oraz realnego odpolitycznienia szpitali, polski system ochrony zdrowia nadal będzie poruszał się w błędnym kole prowizorycznych rozwiązań.

Źródło: www.rynekzdrowia.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: