Reprezentacja Polski kobiet znalazła się w trudnym położeniu po pierwszym meczu 1. rundy baraży o awans do mistrzostw świata . W rozegranym 9 października 2026 roku spotkaniu w Leuven Biało-Czerwone przegrały z Belgią 0:1 , a decydujący cios zadała w doliczonym czasie pierwszej połowy Elena Dhont .
Niewykorzystane szanse i dramaturgia w Leuven
Mecz w Belgii obfitował w nerwowe momenty i zmarnowane okazje z rzutów karnych. Najpierw w 33. minucie gospodynie mogły podwyższyć prowadzenie, ale uderzenie Tessy Wullaert świetnie obroniła Kinga Seweryn . Po zmianie stron szansę na wyrównanie miały Polki – w 57. minucie do „jedenastki” podeszła największa gwiazda naszej kadry, Ewa Pajor. Niestety, jej strzał wyczuła Lowiese Seynhaeve .
Mimo porażki podopieczne Niny Patalon wciąż trzymają losy awansu we własnych rękach. Rewanż odbędzie się we wtorek, 13 października 2026 roku o godzinie 18:00 na Polsat Plus Arenie w Gdańsku .
Głos ze środka kadry. Czego obawia się Nina Patalon?
Przed decydującym starciem selekcjonerka reprezentacji Polski zachowuje wiarę w końcowy sukces, choć mocno akcentuje konieczność zachowania zimnej krwi i poprawy skuteczności. Aby uniknąć dogrywki i rzutów karnych, Polki muszą wygrać różnicą dwóch bramek .
- Plan na jedenastki: – Po każdym treningu mamy czas, żeby ćwiczyć rzuty karne. Jednak mam nadzieję, że do nich nie dojdzie i wygramy różnicą dwóch bramek. Wytypowałam już jednak cztery piłkarki, które na pewno podejdą do „jedenastek”, gdy zajdzie taka potrzeba – przyznała bez ogródek Patalon .
- Fizyczność i mentalność: Sztab szkoleniowy podkreśla, że zespół wykonał ogromną pracę pod kątem motorycznym. Kluczem do pokonania Belgijek ma być jednak odrzucenie presji i zminimalizowanie prostych błędów w środkowej strefie boiska.
Stawką dwumeczu jest nie tylko marzenie o wyjeździe na mundial, ale też przepustka do kolejnej rundy barażowej, gdzie na lepszego z pary Polska–Belgia czeka już niemal pewna awansu Irlandia . Początek rewanżowego widowiska w Gdańsku już we wtorkowy wieczór .

KOMENTARZE