Deco przerwał milczenie o Lewandowskim. W Barcelonie wciąż pamiętają o Polaku

Strona głównaSport

Deco przerwał milczenie o Lewandowskim. W Barcelonie wciąż pamiętają o Polaku

Hit La Liga na starcie sezonu: FC Barcelona podejmuje Athletic Bilbao
Barcelona zabezpiecza przyszłość bramki. Znamy plan wobec następcy Szczęsnego
Nowa era w La Liga: Mourinho w Realu i wielkie roszady w cieniu mistrzowskiego tytułu Barçy

Wielkie słowa z Barcelony

Choć Robert Lewandowski założył już koszulkę amerykańskiego Chicago Fire, na Camp Nou nikt nie zamierza wymazywać jego zasług gumką. Podczas niedawnego Walnego Zgromadzenia Socios dyrektor sportowy Blaugrany, Deco, wrócił pamięcią do minionych lat i wprost nazwał Polaka legendą klubu. Słowa te odbiły się szerokim echem w hiszpańskich mediach.

Portugalczyk nie owijał w bawełnę. Oceniając spuściznę zawodników, którzy latem pożegnali się z katalońską ekipą, postawił sprawę jasno:

„Chcę podziękować Robertowi Lewandowskiemu, który jest legendą klubu, a poza tym dla mnie zdecydowanie najlepszym napastnikiem ostatnich 15 lat” – palnął bez wahania Deco.

Dziedzictwo na Camp Nou

Przypomnijmy twarde fakty. Przez cztery lata spędzone w stolica Katalonii polski snajper rozegrał łącznie 193 spotkania, w których zapisał na swoim koncie aż 120 bramek. Prowadził drużinę w najtrudniejszych momentach, wygrywając z nią m.in. mistrzostwa Hiszpanii. Kiedy odchodził, w gabinetach drżano, jak zespół poradzi sobie bez tak zabójczej skuteczności.

Dziś ekipa Hansiego Flicka radzi sobie znakomicie, a młodzi i gniewni pędzą po kolejne wygrane. Mimo to, w kuluarach wciąż docenia się klasę kogoś, kto potrafił wziąć na barki ciężar gry całej drużyny w kryzysowym momencie.

Nie tylko Lewandowski. Co z kontraktami?

Spotkanie z socios to jednak nie tylko sentymentalne podróże w przeszłość, ale też twardy biznes i przyszłość. Deco wykorzystał mównicę, by przekazać fanom rewelacje dotyczące obecnej kadry. Klub oficjalnie dopina kluczowe przedłużenia umów. Bliski sfinalizowania nowego, wieloletniego kontraktu (obowiązującego aż do 2030 roku) jest rozordłowany w tym sezonie Raphinha.

Barca patrzy w przód, reorganizuje budżet i zabezpiecza talenty z La Masii, ale najwyraźniej wciąż potrafi docenić boiskowych wyjadaczy, którzy zostawili w klubie kawał zdrowia. Czas leci, napastnicy przychodzą i odchodzą, lecz status „Lewego” w Katalonii wydaje się nienaruszalny.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: