Koniec koszmaru nad Brdą. Polonia wraca do żużlowej ekstraklasy
Trzynaście długich lat – dokładnie tyle musieli czekać kibice w Bydgoszczy na powrót drużyny do absolutnej elity. W niedzielę, 20 września 2026 roku, stadion przy ulicy Sportowej zamienił się w istne epicentrum radości. Abramczyk Polonia Bydgoszcz rozbiła w rewanżowym starciu finału Metalkas 2. Ekstraligi ekipę Hunters PSŻ Poznań aż 51:27. Pierwszy pojedynek w Poznaniu przyniósł remis 45:45, jednak na własnym torze podopieczni trenera Dariusza Śledzia nie dali rywalom żadnych złudzeń.
Spotkanie zakończyło się przedwcześnie, po zaledwie 13 biegach. Nad stadionem przeszło oberwanie chmury, a ulewny deszcz zalał tor. Nikogo to jednak nie obchodziło. Wynik był już rozstrzygnięty, a kibice rozpoczęli fetę w strugach deszczu. W decydującym momencie Wiktor Przyjemski wygrał bieg i wykrzyczał do sektora fanów: „Awans jest nasz!”
Siedem lat budowania i łzy prezesa
Wielkim architektem tego sukcesu jest prezes Jerzy Kanclerz, który przejmował klub w trudnych momentach i krok po kroku wyprowadzał go z kryzysu. Po ostatnim biegu szef bydgoskiego klubu nie krył potężnych emocji i łez wzruszenia.
– Budowałem to wszystko siedem lat. Każdy mówił: jeszcze rok, jeszcze rok do elity. W końcu się udało. Mam nadzieję, że w PGE Ekstralidze nie będziemy chłopcami do bicia – mówił wyraźnie poruszony Jerzy Kanclerz przed kamerami Canal+.
Prezes od razu udowodnił, że podchodzi do sprawy zadaniowo – ogłosił, że odwołuje wszystkie spotkania zaplanowane na poniedziałek, by celebrować historyczny moment z miastem, które – jak sam zapowiedział – miało nie zasnąć przez całą noc.
Dominacja przez cały sezon i gotowy skład na elitę
Droga do tego awansu była drogą Przez mękę w poprzednich latach. Bydgoszczanie boleśnie przekonali się o tym m.in. w 2024 roku, gdy przegrali awans w dramatycznych okolicznościach, oraz rok później w starciach z Unią Leszno. Tym razem jednak margines błędu zredukowano do zera. Sezon zasadniczy 2026 Polonia przeszła jak burza – nie doznając ani jednej porażki i miażdżąc ligową konkurencję.
Klub z Bydgoszczy nie zamierza być tylko statystą w gronie najlepszych. Działacze wykonali już potężną pracę na rynku transferowym. W kadrze na sezon 2027 mają zostać czołowi krajowi liderzy, tacy jak Szymon Woźniak i Krzysztof Buczkowski, a także utalentowana młodzież: junior Maksymilian Pawełczak oraz startujący jako U24 Wiktor Przyjemski. Do tego dochodzą hitowe wzmocnienia z zagranicy – do zespołu dołączają m.in. Ryan Douglas oraz Max Fricke.

KOMENTARZE