Dramat i ulga w Rzeszowie. Stal uratowana przez żużlowców z drugiego szeregu

Strona głównaSport

Dramat i ulga w Rzeszowie. Stal uratowana przez żużlowców z drugiego szeregu

Bydgoska Polonia wytacza najcięższe armaty. Zaskakujący ruch przed finałem 2. Ekstraligi
Bydgoszcz znowu w elicie! Abramczyk Polonia przerywa 13-letnie czkanie na awans do PGE Ekstraligi
Młody żużlowiec na celowniku ROW-u Rybnik. Świetny występ w cieniu transferowych spekulacji

Nerwy do samego końca przy Hetmańskiej

Piątkowy wieczór na stadionie przy ul. Hetmańskiej 69 przyniósł kibicom żużla ładunek emocji, o którym w Rzeszowie szybko nikt nie zapomni. W rewanżowym starciu fazy play-down Metalkas 2. Ekstraligi miejscowa Dakar Development Stal Rzeszów musiała odrabiać sześiopunktową stratę po porażce w Pile (42:48). Zadanie zostało wykonane, ale droga do końcowego sukcesu w dwumeczu (92:87) była drogą przez mękę.

Gospodarze rozpoczęli obiecująco, szybko niwelując zaliczkę rywali. Jednak żużel bywa okrutny. Ogromnego pecha zanotował w czwartym biegu Maksym Borowiak, który jadąc na pewnym prowadzeniu 5:1 wraz z Oskarem Fajferem, zanotował defekt motocykla tuż przed samą metą. Zamiast potężnego ciosu zadanego Pilanom zrobił się remis, a nerwowa atmosfera gęstniała z wyścigu na wyścig.

Iskry na torze i skandal w ósmym biegu

Prawdziwa eksplozja nastąpiła w kuriozalnym ósmym biegu. Najpierw po ostrym starciu z Matiasem Nielsenem upadł Josh Pickering, co arbiter ocenił na niekorzyść Australijczyka. W powtórce scenariusz się powtórzył – na murawie wylądował tym razem Borowiak.

Na torze zapanował chaos. Doszło do przepychanek i fizycznego spięcia między jednym z mechaników Stali a Matiasem Nielsenem. Sędzia nie miał litości – Duńczyk zarobił żółtą kartkę za niesportowe zachowanie, a oszołomiona Stal straciła w tej odsłonie aż pięć punktów (0:5), pozwalając Polonii na powrót do gry w całym dwumeczu.

Nieoczekiwani bohaterowie rzeszowskiego ratunku

Kiedy presja osiągnęła zenitu, a liderzy musieli gryźć kierownicę, o losach utrzymania zadecydowali ci, na których przed pierwszym gwizdkiem mało kto stawiał. W kluczowych momentach gigantyczny ciężar pociągnęli wózkowy i rezerwowi, a prym wnieśli Krzysztof Sadurski oraz Adrian Przybyło.

To m.in. dzięki ich waleczności i bezbłędnym jazdom w trudnych gonitwach „Żurawie” odzyskały bezpieczną przewagę. Ostatecznie Stal wygrała całe spotkanie 50:39, pieczętując pozostanie na zapleczu PGE Ekstraligi.

Co dalej z Polonią Piła?

Zwycięstwo rzeszowian oznacza dla nich spokojną zimę i piąte miejsce na koniec zmagań w tej fazie. Zupełnie inna atmosfera panuje w obozie z Wielkopolski. Polonia Piła musi teraz stanąć do dramatycznego dwumeczu o wszystko – o siódme miejsce. Przegrany tego starcia pożegna się z zapleczem ligowym i spadnie bezpośrednio do Krajowej Ligi Żużlowej (KLŻ). Margines błędu przestał istnieć.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: