Powrót na szczęśliwy, ale zmieniony tor
3 września 2026 roku zapisał się kolejnym udanym akcentem w tym sezonie dla polskiego kajakarstwa górskiego. Klaudia Zwolińska, która szturmem zdobywa kolejne trofea na międzynarodowej scenie, znów dała o sobie znać. Podczas zawodów Pucharu Świata we francuskiej miejscowości Vaires-sur-Marne polska zawodniczka wywalczyła brązowy medal w swojej koronne konkurencji — slalomie K1.
To miejsce ma dla niej szczególną symbolikę. To przecież na tym akwenie, zmodernizowanym przed obecnym sezonem Pucharu Świata, Polka sięgnęła po historyczne, srebrne igrzyska olimpijskie. Nowa specyfika przebudowanego toru wymagała jednak od sportowców całkowicie świeżego spojrzenia na taktykę. Zwolińska udowodniła jednak, że doskonale pamięta smak tutejszego nurtu.
Drobny błąd pozbawił ją wyższego stopnia
Rywalizacja w finale stała na niezwykle wysokim poziomie. Zwolińska po raz kolejny potwierdziła przynależność do absolutnej światowej czołówki, ustępując jedynie legendarnej Australijce Jessice Fox oraz Słowaczce Eliskanie Mintalovej.
Mało brakowało, a Polka wskoczyłaby na drugą lokatę. Na jej przejazd sędziowie nałożyli jednak dwa punkty karne. Gdyby nie ten minimalny błąd na bramkach, końcowy układ sił na podium wyglądałby zupełnie inaczej. Mimo to sama zawodnica nie ukrywa satysfakcji, zwłaszcza że stawka w Pucharze Świata gęstnieje w oczach — sportowcy walczą nie tylko o prestiż, ale i o kluczowe punkty oraz układ sił przed zbliżającymi się rozstrzygnięciami cyklu.
Mateusz Polaczyk w ścisłej czołfce
W deszczu emocji nie zabrakło też polskich akcentów w rywalizacji mężczyzn. Do finałowego przejazdu w slalomie K1 awansował Mateusz Polaczyk. Doświadczony kajakarz zameldował się w decydującej rozgrywce z ósmym wynikiem i na tej samej pozycji ostatecznie ukończył całe zawody.
Karuzela Pucharu Świata nie zwalnia tempa. Przed zawodnikami już ostatnie akcenty tegorocznej rywalizacji, a walka o końcowe triumfy w klasyfikacji generalnej wchodzi w decydującą fazę. Zwolińska po raz kolejny udowodniła jednak, że potrafi radzić sobie z presją i dowozić medale do samego końca.

KOMENTARZE